"Kto nie podpisze ten...". Wreszcie powstał taki list otwarty, z którym zgodzą się chyba wszyscy Polacy, jego autorem jest Szczepan Twardoch.
"Kto nie podpisze ten...". Wreszcie powstał taki list otwarty, z którym zgodzą się chyba wszyscy Polacy, jego autorem jest Szczepan Twardoch. Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta

Autorem tego niezwykłego listu otwartego jest pisarz Szczepan Twardoch. Nie jest długi, nie zawiera wielu wyszukanych słów, nie odwołuje się do szczytnych wartości, ale... nie na tym polega jego fenomen.

REKLAMA
Jest to list, pod którym może i powinien się podpisać każdy. Obiema rękami. Bo zamiast dzielić – łączy.
Trudno nie docenić tej inicjatywy w czasach, gdy Polacy są tak bardzo skłóceni. Nic więc dziwnego, że sygnatariuszy listu przybywa z każdą minutą. "Już 500 podpisów! Akcja zatacza coraz szersze kręgi! Odwagi! Już niedługo wszystko będzie dobrze" – cieszył się autor listu po zaledwie kilkunastu minutach od opublikowania listu na Facebooku. "W końcu jakaś sensowna akcja, która zapobiegnie ostatecznemu zderzeniu cywilizacji i definitywnie zakończy historię" – dziękowali zaś pisarzowi internauci.
logo
Szczepan Twardoch potrafi słowem przyłożyć – i tej władzy, i tamtej. Teraz napisał coś, co łączy. Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Szczepan Twardoch to pisarz, który słowem potrafi przyłożyć. Przykładał przed "dobrą zmianą", pisząc, że "większość Polaków została przez Polskę wyr****na" i narzekając na podatkowe zmiany, jakie artystom zafundował Donald Tusk. Język mu się nie stępił po zmianie i nadal punktuje rządzących, tym razem z PiS.