
Euro 2012 niestety już za nami. Niestety, bo prawie nikt nie chce się obudzić z tych pięknych trzech tygodni. Do tego grona nie zaliczają się politycy Prawa i Sprawiedliwości z Jarosławem Kaczyńskim na czele, co w swoim felietonie zauważa Katarzyna Kolenda-Zaleska. "Dajcie nam jeszcze choć kilka dni. (…) Wy, politycy już szykujecie się do tego, żeby nam to wszystko zepsuć" - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
Prawica w piłkoszale wściekłości CZYTAJ WIĘCEJ
Zobaczyłby roześmianych, przyjacielskich, otwartych i radosnych Polaków, dumnych ze swojego kraju. A może odwrotnie? Może Jarosław Kaczyński właśnie to wszystko zobaczył i ogarnęło go przerażenie. Taka Polska to dla niego zagrożenie.
Kolenda-Zaleska pokazuje prezesowi PiS, że Polaków wcale nie musi łączyć jedynie tragedia z katastrofą smoleńską na czele. "Po raz pierwszy od dawna zjednoczyła nas radość i optymizm (…). Mamy prawo być dumni z siebie i z naszego kraju, mamy prawo uwierzyć w siebie" - czytamy.
Euro było dla nas jak psychoterapia w leczeniu narodowych kompleksów. Czy pacjent został wyleczony? To się dopiero okaże, a wiele zależy od tego, co będzie się działo w Polsce dziś, jutro, pojutrze. Wiele zależy od tonu publicznej debaty, która potrafi skwasić nawet najbardziej radosne nastroje. I wiele zależy od polityków, bo nie wszystkim zależy na utrzymaniu tej radości, na podtrzymywaniu tego odzyskanego ducha pewności siebie.
Dlatego my również przyłączamy się do apelu Katarzyny Kolendy-Zaleskiej - dajcie nam jeszcze choć kilka dni...


