Opozycja była inwigilowana w lipcu w związku z demonstracjami w obronie sądownictwa.
Opozycja była inwigilowana w lipcu w związku z demonstracjami w obronie sądownictwa. Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

Sąd zwrócił się do policji o zabezpieczenie materiałów z obserwacji polityków i działaczy opozycji – dowiaduje się nieoficjalnie "Wyborcza". To odpowiedź na to, co się działo przy okazji lipcowych protestów w obronie sądów. Ryszard Petru i Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej wystąpili z pozwem cywilnym przeciwko Komendzie Stołecznej Policji i jej szefom.

REKLAMA
Przypomnijmy: "Gazeta Wyborcza" dotarła do nagrań dowodzących, iż policja pod nadzorem ministra Mariusza Błaszczaka śledziła lidera Nowoczesnej Ryszarda Petru oraz działaczy stowarzyszenia Obywatele RP. Jak pisaliśmy w naTemat - taśmy pochodzą z gorących dni protestów przeciwko ustawom zmieniającym system sądowy w Polsce.
Opozycja w pozwie domaga się "zabezpieczenia wszelkich obrazów i dźwięków z czynności policji związanych z obserwacją". "Wyborcza" ustaliła, że sąd już wystąpił o te materiały. Wcześniej udostępniono je także prokuraturze badającej, czy policjanci nie złamali prawa. Sami mundurowi tłumaczyli, że chodziło o zapewnienie bezpieczeństwa demonstrantom. Jednak dopiero przekazane notatki służbowe pozwolą ustalić kogo obserwowali, dla kogo i jak wyglądały te działania. Póki co prokuratura nie wszczęła śledztwa tej sprawie.
Źródło: Gazeta Wyborcza