Mieszkańcy Japonii wyszli z domów, by sprawdzić co się dzieje.
Mieszkańcy Japonii wyszli z domów, by sprawdzić co się dzieje. Screeny z Twittera

Nie takiego rozpoczęcia dnia spodziewali się Japończycy. Nad ich krajem przeleciał pocisk rakietowy wystrzelony z Korei Północnej. W Kraju Kwitnącej Wiśni była wtedy 6 rana. Rząd Japonii obawiał się, że rakieta uderzy w północno-wschodnią część kraju. Zostało wysłane nawet ostrzeżenie do mieszkańców za pomocą systemu "J-Alert".

REKLAMA
Początkowo z głośników wydobyło się ostrzeżenie, że pocisk może uderzyć w wyspę Hokkaido. Potem zawyły syreny. Trzeba przyznać, że nagrania wywołują ciarki przerażenia.
Na szczęście nikomu nic się nie stało, bo jak pisaliśmy: pocisk nie trafił w [url=https://natemat.pl/t/759,japonia]Japonię, ale spadł do oceanu[/url]. Tamtejszy rząd chce jednak podjąć odpowiednie kroki wraz z m.in. USA i Koreą Południową. Według wywiadu wojskowego rakietę wystrzeliła Korea Północna z poligonu w pobliżu stolicy: Pjongjangu.