
Czy kiedykolwiek domyśliłbyś się, że staw barkowy może boleć z powodu wątroby? Albo żołądka? Że zaparcia mogą być efektem zapomnianego przed laty stłuczenia kości ogonowej, ból głowy urazu mechanicznego stopy, a przewlekle chore zatoki to wynik ciągłego stresu? Cóż, my też nie. A wszystkiego dowiedzieliśmy się od jednego specjalisty, który nawet nie jest lekarzem...
- Najogólniej ujmując współczesna osteopatia zmierza w kierunku medycyny holistycznej, która jest połączeniem medycyny klasycznej i naturalnej z pełnym wykształceniem fizjoterapeutycznym – mówi dr Arkadiusz Sosnowski. W praktyce oznacza to, że osteopata wie o naszym ciele więcej niż internista, ma podobną wiedzę co ortopeda, ale posiada również umiejętności fizjoterapeutyczne oraz wiedzę z zakresu medycyny niekonwencjonalnej. I to ten ostatnio człon specjalizacji osteopaty powoduje, że nie są oni uważani za lekarzy. Bo "niekonwencjonalna" kojarzy nam się z wahadełkiem, masażem chińskim i ziołolecznictwem.
Główne założenia współczesnej osteopatii
1. Organizm ludzki stanowi jedność.
2. Budowa ciała oraz zachodzące w nim procesy są wzajemnie powiązane zarówno w płaszczyźnie strukturalnej jak i duchowo-psychicznej.
3. Organizm posiada własne mechanizmy samoleczenia i autoregulacji.
4. Procesy lecznicze wynikają z powyższych trzech zasad.
Z wiarą w leczenie manualne jest trochę jak z wiarą w życie pozaziemskie – z jednej strony wydaje nam się to absurdalne i niemożliwe, a z drugiej jest tak tylko dlatego, że nie umiemy sobie tego wyobrazić. Z kolei to, co nie mieści nam się w głowie budzi przerażenie, więc wolimy wyprzeć to ze świadomości lub zwyczajnie zaprzeczyć. I tak zamykamy sobie drogę do gałęzi medycyny, która wzbudza coraz większe zaufanie i potrafi wyleczyć "nieuleczalne". Bowiem coraz więcej historii o medycznych "cudach" pochodzi z gabinetów osteopatów. - Ból głowy można wytłumaczyć urazem mechanicznym stopy. Przewlekłe zapalenie zatok ciągłym stresem (kortyzol upośledza drenowanie ciała, zaburza układ żylny), a zaparcia mechanicznym urazem końcowego odcinka kręgosłupa lędźwiowego. Mówię to zupełnie bez ironii. Na każdy ten przypadek są medyczne wyjaśnienia – wylicza Ignacy Frajher.
Za ból migrenowy odpowiadają zaburzenia dystrybucji serotoniny w pniu mózgu. Naukowcy odkryli to w bardzo prosty sposób – podawano pacjentom glukozę fluorestencyjną, by obserwować jak się aktywizuje serotonina. Okazało się wówczas, że migrena to ból naczyniowy, który ma bardzo wiele wspólnego z neurotransmiterami i rzeczywiście migrenowcem się albo jest, albo nie. Co nie oznacza, że migreny ominą zdrowych – bardzo często przy menopauzie, po ciążach, kiedy kobieta przechodzi bez hormonalną burzę mogą wystąpić migreny. Związane jest to z "odpływem" estrogenów, dlatego migreny można pozbyć się na stałe, nie tylko chwilowo lekami przeciwbólowymi.
