
"Błagam, pomóżcie. Jestem wykończona ze strachu" – ten mail od naszej czytelniczki jest poruszający. Kobieta wpadła w sidła oszusta, przekazała mu swoje dane, adres, telefon, teraz drży, co będzie dalej. Za późno zorientowała się, z kim ma do czynienia. Ale nie na tyle, by nie zacząć działać. Zawiadomiła policję. W ostatnich tygodniach dostałam wiele podobnych listów. Kobiety, ale też mężczyzna, godzą się opowiedzieć swoje historie, by inni nie dali się nabrać. Jedna z pań przesyła swoją korespondencję dosłownie sprzed kilku dni.
Pani Agnieszka napisała w momencie, gdy miała niemal nóż na gardle. Była przerażona. Syn pokazał jej ten artykuł sprzed tylu miesięcy, wtedy się odezwała. "Prawdopodobnie jestem ofiarą takiego oszusta. Pisaliśmy maile przez 3 tygodnie. Były miłe słówka, pisał, że mnie kocha itd. Wysyłał fotografie, mieliśmy wziąć ślub. Jest bardzo bogaty, pracuje na platformie wiertniczej. W sierpniu miał przyjechać do Polski" – tak zaczęła swoją opowieść.
Pani Elżbieta od kilku dni korespondowała z osobą, która przedstawiła się jako "obywatel USA, lekarz chirurg, pracujący w Syrii". Wdowiec, którego żona zmarła przy porodzie, teoretycznie samotnie wychowujący syna, bo w tym momencie jego historia zaczyna się gmatwać. On jest w Syrii tylko do października, potem chciał przyjechać do Polski otworzyć prywatny szpital i pomagać biednym. Syn "z powodu jego pracy i wuja gangstera" został wywieziony do Anglii i bardzo za nim tęskni.
Próbkę języka polskiego w wykonaniu amerykańskiego żołnierza przesłała nam pani Elżbieta. To fragment korespondencji, która – jak pisze – pojawiła się po tygodniu oczarowywania jej. Znalazła się tu bajka o "ogromnej ilości pieniędzy znalezionej w Iraku".
Fragment korespondencji
dr Johnson: Kochany nie jestem w dobrym nastroju od wczoraj ze względu na e-mail otrzymuję od firmy ubezpieczeniowej, gdzie zdeponowałem moją rodzinną paczkę jestem bardzo zmartwiony
Ja : cóż się stało
dr Johnson: drogi, mam ci coś do powiedzenia, ale zanim ci powiem. chcę, żebyś obiecała mi, że nigdy nikomu nie mówimy
Ja: Ok słucham
Dr Johnson: W 2013 roku byłem dowodzący US 3rd Dywizja Piechoty w Bagdadzie w Iraku. Podczas naszych wypraw 23 i 26 kwietnia 2013 r. W Bagdadzie ....... kiedy tam pracujemy, natrafiliśmy na ogromną ilość pieniędzy w pojemnikach, odkryliśmy pieniądze. Ja i pięciu innych lekarzy ukrywam część pieniędzy, którą odkryliśmy i zwróciliśmy resztę do centralnego dowodzenia USA, wierzę, że należy do tych terrorystów, których używają do kupowania amatorów, więc zdeponowałem własną część pieniędzy w Firma ubezpieczeniowa w Wielkiej Brytanii, więc wczoraj dostałem wiadomość od firmy ubezpieczeniowej, że powinienem przyjść i zażądać mojego pudła ponieważ przeniosą się z Wielkiej Brytanii do miejsca, gdzie nie wiem teraz i teraz jestem w obozie w syria , nie mogę odebrać pudełka.
jestem bardzo zmartwiony, bo firma powiedziała mi, że muszę przyjść przed 12 września, ponieważ jest to termin, w którym zjednoczone królestwo dał im opuszczać kraj, dlatego błagają wszystkich, których obyczajów ogólnokrajowych przyjść i skapiec tam przed upływem terminu, ponieważ nie jesteśmy narażeni na jakiekolwiek straty. Firma twierdzi, że jeśli jakiś zwyczaj nie chce zawijać jego pudełka, rządu Zjednoczonego Królestwa zajmujemy pudełko.
(pisownia oryginalna)
