Krystyna Pawłowicz (PiS) pokazała swoją ludzką twarz.
Krystyna Pawłowicz (PiS) pokazała swoją ludzką twarz. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Znana z porywczości i niezbyt wyszukanego słownictwa Krystyna Pawłowicz pokazała ludzką twarz. Pani poseł dostała nietypowy prezent - komiks oprawiony w ramkę. Autor chciał w ten sposób zażartować z niej i tego, jak broniła słowa "wziąść". Mocno się zdziwił, gdy dostał od niej odpowiedź. I nie było tam ani wyzwisk, ani wąglika.

REKLAMA
Pani poseł z PiS, Krystyna Pawłowicz, 2 lata temu została pouczona, że nie mówi się "wziąść" tylko "wziąć". Oczywiście nie pozwoliła sobie w kaszę dmuchać i wytłumaczyła niedowiarkom, że ma rację.
Krystyna Pawłowicz
(pisownia oryginalna)

"obie formy dozwolone. Mnie w szkole w latach 60-tych ub.wieku uczono tak,jak napisałam: WZIĄŚĆ.I tego będę się trzymała. Wy,dzisiaj wszystko skracacie i stosowanie niechlujnych, często prymitywnych skrótów jest Waszą ,lewactwa cechą ,przejętą zresztą po komunistach psujących język. Np.spoko, zara itp.Pouczacie też innych ,bo nie znacie języka polskiego,a jedynie jego pojedyńcze wersje słownikowe,wymyślane i dołączane póżniej.To ignoranckie czepialstwo,to właśnie styl Waszego zdetronizowanego idola ,kłamczucha J.Kuźniara."

Przemek ze Słupska wytatuował sobie posłankę na łydce, a Andrzej nawiązał do słynnej kłótni językowej w jednym ze swoich komiksów. Wysłał obrazek posłance i... mocno się zdziwił jej odpowiedzią.
"Andrzej Rysuje" spodziewał się czegoś zupełnie innego, co zresztą napisał w poście. "Myśleliście, że jak wyślę rysunek pani poseł, to w odwecie przyśle siepaczy? Błąd. Przysłała podziękowania i osobiście mnie powiesiła" – napisał żartobliwie. Co w takim razie napisała Krystyna Pawłowicz? Podziękowała i... dalej upierała się przy swoim "wziąść".