
Maria Szonert-Binienda nadal jest konsulem honorowym w USA. Jej zawieszenie to w praktyce jedynie deklaracja, że jako konsul nic nie będzie robić – podaje Gazeta.pl. To ona wrzuciła do sieci słynne zdjęcie przedstawiające Donalda Tuska w mundurze SS.
REKLAMA
Przypomnijmy, że Szonert-Binienda, która prywatnie jest żoną prof. Wiesława Biniendy, który z kolei jest wiceprzewodniczącym podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza, została konsulem honorowym w Akron w stanie Ohio w kwietniu tego roku.
MSZ przedstawiało ją w samych superlatywach, ale szybko okazało się, że Szonert-Binienda ma dość "zaskakującą" aktywność w sieci. Wyłapano bowiem, że na jej profilu na Facebooku znajduje się grafika przedstawiająca Donalda Tuska w hitlerowskim mundurze SS, znalazł się także fotomontaż z Radosławem Sikorskim i szubienicą. Opatrzony napisem "wieszanie zdrajców". Po wybuchu skandalu Szonert-Binienda twierdziła, ze padła ofiarą ataku hakerów, a sprawę zgłosiła do FBI.
MSZ w obliczu skandalu odciął się od Szonert-Biniendy. Witold Waszczykowski w maju mówił o niej, że "de facto nie sprawuje dzisiaj funkcji konsula".
Jednak jak się okazuje, resort odciął się tylko na pokaz. "Pani Maria Szonert-Binienda nadal pełni funkcję Konsula Honorowego RP w Akron, natomiast do czasu zakończenia postępowania dotyczącego włamania się na jej konto w mediach społecznościowych, powstrzymuje się od wykonywania jakichkolwiek funkcji konsularnych" – dowiedział się portal Gazeta.pl w biurze prasowym MSZ. Czyli nic nie robi, ale funkcję i tak pełni. To w zasadzie nawet lepszy układ, bo zachowała tytuł bez obowiązków. "Pani Maria Szonert-Binienda nie została zawieszona w pełnieniu obowiązków Konsula Honorowego. Polskie prawo nie przewiduje takiej formuły" – dodał resort.
Przypomnijmy, że Szonert-Biniendzie odpuściła już polska prokuratura, która nie chciała jej ścigać za fotomontaż z Tuskiem.
Żródło: Gazeta.pl
