
Prezydent Andrzej Duda przemawiał na zgromadzeniu ONZ w Nowym Jorku. Na początku podziękował za wybór Polski jako niestałego członka Rady Bezpieczeństwa. Później mówił o tym, że nasz kraj dąży do wolności Polaków, suwerenności, pomaga uchodźcom, dba o środowisko. Przemówienie było więc trochę oderwane od rzeczywistości.
– Polska niezmiennie od lat uczestniczy w globalnych wysiłkach na rzecz ochrony środowiska oraz walki ze zmianami klimatu i wywiązuje się, w tym zakresie, ze wszystkich swoich zobowiązań – tak Andrzej Duda mówił o naszym proekologicznym państwie, które ma na pieńku z Unią za wycinkę Puszczy Białowieskiej. Podkreślił też, że Polska to wolny, suwerenny kraj.
Prezydent zachwalał Polskę, ale również i pouczał innych np. piętnując... propagandę polityczną.
Wspomniał też o uchodźcach i o tym jak im pomagamy. – Kluczowe w naszym przekonaniu znaczenie ma likwidacja przyczyn kryzysów humanitarnych – mówił Duda.
Prezydent poruszył też temat praw człowieka, a konkretnie prawo do życia. – Niestety nadal wiele jest na świecie miejsc, gdzie prawo to – jak również godność osoby ludzkiej, wolność osobista, czy wolność sumienia i wyznania – jest odbierane.
Poniżej można obejrzeć całe przemówienie, a tutaj jest jego pełna treść.
Niektórzy internetowi komentatorzy nie zostawili suchej nitki na prezydencie, często zostawiając we wpisach pytania retoryczne.
W Nowym Jorku przemawiał też m. in. Donald Trump. Prezydent Duda spotkał się też z Donaldem Trumpem. Przyznał, że relacje między naszymi krajami pozostają silne.
Prezydent USA w swoim przemówieniu mocno ostrzegł prezydenta Korei Północnej Kim Dzong Una za jego próby atomowe: "Nie będzie innego wyjścia niż całkowite zniszczenie".
