
Stowarzyszenie Stop Stereotypom przyznało Robertowi Biedroniowi statuetkę za działania zmierzające do rehabilitacji współczesnych kobiet spalonych na stosie. Co to oznacza? Stowarzyszenie od lat walczy ze wszelkimi stereotypami dotyczącymi nie tylko kobiet.
REKLAMA
Współczesne Czarownice, które niedawno miały w Kielcach swój zlot, to po prostu kobiety odważne, mądre, kochające życie czy piętnowane. I właśnie za publiczną walkę z wszelkimi stereotypami dotyczącymi płci czy orientacji dostał nagrodę Robert Biedroń, najbardziej znany polski polityk, który ujawnił, że jest gejem. Magłorzata Marenin poinformowała na Twitterze, że chodzi o działania zmierzające do rehabilitacji współczesnych kobiet spalonych na stosie.
W rozmowie z naTemat Marenin szerzej wypowiedziała się o tym, dlaczego prezydent Słupska dostał nagrodę. – Nagrodziliśmy Biedronia ponieważ jako pierwszy prezydent miasta podjął się swoistej rehabilitacji ostatniej w Słupsku spalonej na stosie kobiety, nazywając jej nazwiskiem rondo. Bardzo cenimy racjonalność i odwagę tego polityka. Czas głośno mówić, że inkwizycja zabijała kobiety z krwi i kości nazywając je czarownicami tylko dlatego żeby kościół miał pełną władzę nad ludźmi – mówi Małgorzata Marenin w rozmowie z naTemat.
– Ponadto Biedroń oficjalnie poparł nasz III Zlot Współczesnych Czarownic odbywający się w Kielcach, uznając tym samym, że nawet dziś kobiety i mężczyźni są piętnowani, gdy mają odwagę żyć po swojemu i mówić co myślą. To zawsze jest niewygodne i dla władzy i dla kościoła. Jak pokazują przykłady np. z Indii, stosy wcale nie są zamierzchłą przeszłością. Natomiast w samej Polsce zamiast stosów jest wiele innych narzędzi represji. Jesteśmy dla Roberta pełni uznania, że mając realną moc wpływania na politykę, robi to co robi – dodała Małgorzata Marenin.
Małgorzata Marenin to kielecka działaczka feministyczna, o której cztery lata temu było głośno, kiedy pozwała arcybiskupa Józefa Michalika za wypowiedź o pedofilii. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski twierdził, że pedofilię wśród księży wywołują rozbite rodziny. Marenin oskarżyła Michalika, że w homilii wygłoszonej podczas mszy z okazji 90. urodzin kard. Henryka Gulbinowicza pomówił ją i naraził na utratę zaufania potrzebnego w prowadzeniu działalności publicznej.
