
Część polskiej prawicy cieszy się z dobrego wyniku skrajnie prawicowej AfD osiągniętego w wyborach parlamentarnych w Niemczech. Tymczasem Czesi podnoszą larum, także w imieniu Polski. Premier tego kraju Bogusław Sobotka napisał na Twitterze, że kto jest zadowolony z wyników AfD wykazuje się ogromną krótkowzrocznością i sam sobie szkodzi. "Dziś są przeciw uchodźcom i UE, jutro wezmą na cel za Czechów i Polaków" – alarmuje Sobotka.
Bohuslav Sobotka jest nie tylko szefem rządu w Pradze, ale i przewodniczącym Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej (ČSSD). Nic więc dziwnego, że nie kibicował Alternatywie dla Niemiec.
A jakie komentarze dominują wśród polityków i sympatyków PiS w Polsce? "Dobry wynik AfD oznacza początek prawdziwej demokracji u naszych zachodnich sąsiadów" – napisał m.in. Jacek Karnowski z portalu wPolityce.pl. Natomiast poseł PiS Jacek Sasin komentował w programie "Minęła Dwudziesta" w TVP Info, że AfD może... przysłużyć się Polsce. Bo spowoduje być może pewne korekty w polityce migracyjnej Angeli Merkel. Ostro odpowiedział na takie komentarze Adrian Zandberg z Partii Razem.
