
W polityce nie ma nic pewnego, więc to, że PiS wycofało się ze swojej obietnicy, w zasadzie nie jest zaskakujące. Wie o tym każdy poza posłem Szymonem Giżyńskim z PiS. W 2015 roku podpisał kuriozalne oświadczenie, w którym przysiągł, że jeśli PiS po wyborach będzie mieć "największą siłę w polskim parlamencie", to do końca kadencji w 2019 roku województwo częstochowskie wróci. Nie wyszło. Pytanie, co teraz powie swoim wyborcom.
REKLAMA
"Ja Szymon Giżyński poseł PiS, poseł czterech kadencji przyrzekam (pisownia oryginalna – red.), że jeśli mieszkańcy Częstochowy i regionu wybiorą w większości kandydatów PiS do Sejmu i PiS będzie miał największą siłę w polskim parlamencie, to do końca kadencji czyli 2019 roku przywrócimy województwo częstochowskie" – brzmi treść oświadczenia podpisanego odręcznie przez Giżyńskiego.
Dokument na Twitterze opublikował dziennikarz Polsat News Klaudiusz Slezak z prostym pytaniem – czy dokument jest autentyczny. Poseł nie odpisał, nam również nie udało się do niego dodzwonić. Niemniej jednak internauci w komentarzach sugerują, że oświadczenie jak najbardziej jest prawdziwe:
Przypomnijmy, że własne województwo w 2014 roku obiecali częstochowianom politycy PiS – a właściwie to Jarosław Kaczyński. Warunkiem oczywiście była wygrana w wyborach. Kilka miesięcy temu sprawa została jednak zepchnięta na kolejne lata, a teraz prezes PiS powiedział, że w tym Sejmie nie ma co liczyć na zmiany. Według "Gazety Wyborczej" kilka dni temu w tej sprawie do władz Częstochowy dotarł list podpisany przez samego prezesa PiS.
