"To się nazywa być ludzką tarczą". Oto artyści, których dopadły skutki "cenzury ekonomicznej" wicepremiera Glińskiego – na zdjęciu reżyserzy teatralni: Jan Klata, Wojtek Ziemilski i Marta Górnicka.
"To się nazywa być ludzką tarczą". Oto artyści, których dopadły skutki "cenzury ekonomicznej" wicepremiera Glińskiego – na zdjęciu reżyserzy teatralni: Jan Klata, Wojtek Ziemilski i Marta Górnicka. Fot. Mateusz Skwarczek, Jacek Marczewski, Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

Z sytuacji, w jakiej ministerstwo kultury postawiło organizatorów Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Dialog – Wrocław, nie było żadnego dobrego wyjścia. Z wielu złych, jakie do wyboru miała kierownictwo imprezy wybrało następującą: wykreślenie z programu trzech polskich spektakli a pozostawienie wszystkich zagranicznych. Na taki drastyczny krok zdecydowano się dlatego, ponieważ tuż przed festiwalem ministerstwo prof. Piotra Glińskiego postanowiło cofnąć dotację.

REKLAMA
"Postawę MKiDN w stosunku do Festiwalu Dialog – Wrocław odbieram jako zmierzające w stronę ograniczenia swobody wypowiedzi artystycznej działanie polityczne, przykład cenzury ekonomicznej i próbę zastraszenia środowiska teatralnego w Polsce" – napisał w emocjonalnym oświadczeniu kierownik programowy festiwalu Tomasz Kireńczuk. Poinformował w nim, iż z programu imprezy wycofano trzy ważne przedstawienia: "Wroga ludu" w reż. Jana Klaty, "Hymnu do miłości" w reż. Marty Górnickiej oraz "Jednego gestu" w reż. Wojtka Ziemilskiego. Dlaczego do tego doszło?

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego na 18 dni przed rozpoczęciem festiwalu wstrzymało się z decyzją o jego współfinansowaniu, tworząc w festiwalowym budżecie lukę w wysokości 500 tys. zł. Wstrzymanie dotacji ministerstwa w takim momencie, i to mimo wcześniejszej oficjalnej akceptacji zaktualizowanego programu festiwalu i przesłania nam do podpisania wygenerowanej przez ministerstwo umowy dotacyjnej sprawia, że Festiwal Dialog – Wrocław nie jest już w stanie uzyskać z innych źródeł kwoty odpowiadającej sumie wstrzymanej dotacji. W tej sytuacji zmuszony zostałem do podjęcia drastycznej decyzji i odwołania prezentacji polskich spektakli programu głównego, których obecność na festiwalu sfinansowana miała być z dotacji MKiDN.

Oświadczenie Tomasza Kireńczuka, kierownika programowego 9. MFT Dialog-Wrocław z dnia 27 września 2017r. w związku ze zmianami w programie festiwalu
Kierownik programowy festiwalu nie ma wątpliwości, dlaczego resort prof. Piotra Glińskiego zdecydował się na ten drastyczny krok. Jest przekonany, że to zemsta ministerstwa za to, że w ramach imprezy postanowiono pokazać "Klątwę" stołecznego Teatru Powszechnego, która wzbudziła ostry sprzeciw środowisk prawicowych. Tomasz Kireńczuk zaznacza jednak, że zdając sobie sprawę z kontrowersji, jakie budzi ten spektakl, postanowił, iż to przedstawienie będzie finansowane wyłącznie ze sprzedaży biletów. Nie prosił zatem o ministerialną dotację na "Klątwę", lecz na inne polskie przedstawienia, które miały być zaprezentowane na "Dialogu".

Zdając sobie sprawę z tego, że w dzisiejszej sytuacji politycznej prezentacja „Klątwy” w ramach dotacji ze środków publicznych jest niemożliwa, doszedłem do wniosku, że jeśli chcę ten spektakl pokazać, muszę poszukać nowych, być może niezbyt komfortowych rozwiązań. Dlatego postanowiłem pokaz tego spektaklu sfinansować wyłącznie z wpływów uzyskanych ze sprzedaży biletów.

Oświadczenie Tomasza Kireńczuka, kierownika programowego 9. MFT Dialog-Wrocław z dnia 27 września 2017r. w związku ze zmianami w programie festiwalu
"Odwołanie 'Jednego gestu' (i 2 innych spektakli) jest ceną, jaką festiwal Dialog ma zapłacić za pokazanie 'Klątwy'. To się nazywa być ludzką tarczą" – skomentował na Facebooku Wojtek Ziemilski. "Jeden gest" to przedstawienie Nowego Teatru w Warszawie opowiadający w niezwykły sposób opowiadający o porozumiewaniu się osób głuchych.
logo
Reżyser Wojtek Ziemilski podczas próby "Jednego gestu". Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta
Reżyserka Marta Górnicka informację o odwołaniu "Hymnu do miłości" na chwilę przed wrocławskim festiwalem przekazała na Facebooku po angielsku, opatrując ją hasztagiem o cenzurze w Polsce: #cenzorshipinPoland.
Niektórzy widzowie dopytują, dlaczego wobec decyzji ministerstwa o cofnięciu dotacji, nie odwołano całego festiwalu. Choćby po to, aby móc się spotkać i porozmawiać o kryzysie, w jakim znalazła się obecnie kultura – wynika z oświadczenia organizatorów.

W moim przekonaniu próba eliminowania z przestrzeni publicznej zjawisk i artystów, którzy z powodów politycznych czy ideowych nie odpowiadają władzy, wymaga jednoznacznego sprzeciwu. W efekcie wstrzymania ministerialnej dotacji, tegoroczny Festiwal Dialog staje się boleśnie niepełny. Mam jednak głębokie przekonanie, że mimo to powinien się odbyć choćby po to, aby stać się platformą ważnej dyskusji o sztuce w czasach kryzysu, o wolności i solidarności. O tym, czym jest i czym powinien być mecenat państwa, a także teatr publiczny. I przede wszystkim o tym, czy dialog i Dialog jest nadal możliwy.

Oświadczenie Tomasza Kireńczuka, kierownika programowego 9. MFT Dialog-Wrocław z dnia 27 września 2017r. w związku ze zmianami w programie festiwalu