logo
Produkty ze sklepu Kuchnie Świata fot. Maciej Stanik

Znajdą się tacy na każdej wigilii: zamiast rozpływać się nad babcinymi pierogami, wspominają dim sum od ulubionego "chińczyka", a całą misę karpia w galarecie bez mrugnięcia okiem przehandlowaliby za cztery kawałki sushi. Foodies, zwłaszcza ci z zacięciem orientalnym słabo odnajdują się przy świątecznym stole, dlatego warto dopieścić ich prezentem, który spełni ich gastronomiczne oczekiwania. Wbrew pozorom, nie trzeba za nim jechać do Bangkoku. Delikatesy Kuchnie Świata są na polskim rynku już prawie dwie dekady. To tu amatorzy domowego sushi kupowali swoje pierwsze glony nori czy rzepę marynowaną, w czasach kiedy nie było ich jeszcze w sieciowych hipermarketach. Jeśli kojarzycie Kuchnie Świata z niebotycznymi cenami sprzed kilku dobrych lat, warto zajrzeć tam teraz. Zagraniczne produkty stają się jak na polską kieszeń relatywnie tanie, a większości z nich nie dostaniemy w każdym sklepie.

REKLAMA
Pasta Tom Kha, około 6 zł za 50 g
Klasyk kuchni tajskiej, popularny też w Laosie, czyli zupa kokosowa, najczęściej podawana z kurczakiem lub krewetkami i doprawiona sosem z limonki i/lub sosem rybnym. Wykonanie jest banalnie proste – do delikatnie gotującego się mleczka kokosowego (1 szklanka) wrzuca się kurczaka lub obrane krewetki (około 200-300g) , następnie dodaje się opakowanie rzeczonej pasty i czeka aż kurczak stwardnieje. Potem gotuje wolno dodając dwie szklanki wody i kolejną szklankę mleczka. Do tego grzyby (mogą być pieczarki). Zupę doprawia się sokiem z limonki i chilli do smaku. Można podawać z kolendrą. Szybka, prosta, oryginalna i delikatna w smaku.

Sos BBQ z dodatkiem miodowego Jacka Daniel'sa, około 16 zł za 275 ml
Gotowe sosy z dodatkiem kultowego trunku z Tennessee to sztuczka, dzięki której ludzie, których będziecie karmić pomyślą, że super gotujecie. Zachwyci i kobiety i mężczyzn, ze względu na bogaty smak, z jasno wyczuwalną nutą Jacka Danielsa, miodu czy octu z cydru. W składzie także sok ananasowy, chilli, puree z czosnku, sok z cebuli, melasa i sok pomarańczowy. Sos najlepiej sprawdza się jako glazura do pieczonych udek czy skrzydełek, choć znam i takich, którzy jedzą go nawet z frytkami.

Napój Bounty, około 11 zł za 350 ml
Nie lubicie Bounty? W ofercie Kuchni Świata są dostępne także napoje dla fanatyków Marsa i Twixa. To świetny substytut ulubionego batonika dla miłośników słodkich milkshake'ów i to znacznie mniej kaloryczny – ponad trzy czwarte składu to mleko 0.5 proc., zatem butelka ma niewiele ponad 200 kcal.

Makaron Udon, 3 zł za 300 g
Gruby, pszenny, japoński makaron, który szturmem wdarł się do menu stołecznych knajp dostaniemy w całkiem atrakcyjnej cenie w Kuchniach Świata. Jeśli pichcenie domowego ramenu czy innego bulionu wam nie w smak, udon świetnie sprawdzi się jako baza dowolnego azjatyckiego dania, a tej profanacji na łonie domowej patelni żaden kulinarny straight age nie zobaczy.

Reese's batoniki, około 10 zł
Jeśli żadne ilości masła orzechowego nie zaspokoiły dotychczas waszego głodu na masło orzechowe, nie ma możliwości, żeby kultowe amerykańskie ciastka Reese's nie zostały waszym nowym ulubionym batonem. Kit Kat Peanut Butter może się schować przy tej ilości słonawej pasty. Oprócz wafelków w Kuchniach Świata dostaniemy też Reese's w formie okrągłych ciastek o wdzięcznej nazwie puffs (jeszcze więcej masła)

Suszone glony Wakame, 17 zł za 100 g
Popularne w Azji, a przede wszystkim w Japonii wakame to odmiana glonów zwanych w Polsce brunatnicami. To właśnie one pływają w zupie miso w większości knajp sushi, a w restauracjach z chińskimi pierożkami na parze możemy ja zamówić jako sałatkę. Wakame to bogactwo jodu, wapnia, żelaza, magnezu oraz kwasu foliowego, witaminy A, C, E, K. Algi zawierają również fukoksantynę – przeciwutleniający karotenoid. Opakowanie 100-gramowe jest niezwykle wydajne, ponieważ namaczane glony kilku, jeśli nie kilkunastokrotnie zwiększają swoją objętość. Na sałatkę dla jednej osoby wystarczy mała garstka. Najprostszy dressing można zrobić mieszając łyżkę jasnego sosu sojowego z łyżką oleju sezamowej (która z równym powodzeniem może być zastąpiona przez najzwyklejszy olej) i łyżeczką octu ryżowego (/pół łyżeczki octu winnego). Glony wakame w tej wersji świetnie smakują ze startą na tarce o grubych oczkach marchewką i prażonym sezamem.

Włoski krem migdałowy, 23 zł za 200 g
Jeśli byliście kiedyś na śniadaniu w polskiej sieci kawiarni Charlotte, z pewnością kojarzycie krem z białej czekolady, który smakiem bije na łeb na szyję staromodną Nutellę i nagminnie jest wyjadany ze słoików łyżkami. Włoski krem migdałowy (13% w składzie) bardzo go przypomina. Idealnie smakuje z grzankami i świeżymi owocami, rogalikami francuskimi czy naleśnikami. W Kuchniach Świata w tej samej cenie dostaniemy także delikatnie zielony krem pistacjowy.

Papaya Heaven, mus owocowy, około 6 zł za 100 g
100% niedosładzanej, głęboko mrożonej pulpy owocowej z owoców egzotycznych to gratka dla miłośników tak owoców egzotycznych, co zdrowych, urozmaiconych przekąsek. Mus jest świetną bazą do wyszukanych drinków czy owsianek, a do tego, zgodnie z obietnicą na opakowaniu, rozmraża się w zaledwie pół minuty.

Yerba Mate, około 17 zł za 200g (różne rodzaje)
O yerbie, którą pod polskie strzechy wprowadził Wojciech Cejrowski nie ma się co szczególnie rozpisywać. Pobudza skuteczniej, dłużej i zdrowiej, niż kawa. Jeśli kupujecie w osiedlowym markecie herbatę w torebkach o Yerba Mate i uważacie, że na was nie działa, przyjrzyjcie się składom – przeważnie yerby, czyli ostrokrzewu paragwajskiego, nie ma tam więcej niż 50-60 proc. Pomijając już fakt, że nie parzy się jej na torebki, czy łyżeczki (ani na filiżanki, jak zrobiliśmy to na potrzeby zdjęcia poglądowego). Tykwę, czyli specjalne naczynie, w którym tradycyjnie przygotowuje się yerbę można kupić już za kilkanaście złotych, podobnie jak bombillę, czyli rodzaj metalowej słomki, który odfiltrowuje napar z fusów.

Pasta Miso, 17 zł za 400 g
Miso to zupa, którą Japończycy spożywają prawie codziennie jako dodatek do posiłków, podobnie jak w Polsce jeszcze na początku ubiegłego stulecia piło się barszcz. Tradycyjnie pastę na bazie soi i ryżu (rzadziej jęczmienia) dodaje się do bulionu rybnego (lub opartego o glony), czyli dashi (również do kupienia w Kuchniach Świata, niektórzy nie dodają w ogóle bulionu lub zastępują go łyżką oleju kokosowego). We wrzącym bulionie rozpuszczamy tyle pasty miso, ile lubimy, dodajemy glony wakame (jak te w podpunkcie szóstym), opcjonalnie marchewkę pokrojoną w słupki i kawałki tofu.