Dziewczynie na szczęście nic się nie stało.
Dziewczynie na szczęście nic się nie stało. Fot. Maciej Świerczyński / Agencja Gazeta / Zdjęcie ilustracyjne

Nastoletnia dziewczyna wracała ze szkoły do domu w miejscowości Władysławów na Lubelszczyźnie. Dotarła na podwórko, kiedy zobaczyła tam obcego mężczyznę. Ten najpierw rzucił w nią butelką po piwie, a potem z siekierą w ręku ruszył w jej stronę. Dziewczyna zdołała się schronić w domu.

REKLAMA
Nastolatka w domu, w którym była jedynie jej siostra, szybko zadzwoniła po policję. Na szczęście dziewczyn mężczyzna nie próbował się jednak dostać do środka – za to uciekł z miejsca zdarzenia.
Na podstawie relacji 15-latki został jednak sporządzony jego rysopis. Już niedługo później patrol napotkał na drodze w kierunku Andrzejówki mężczyznę, który przypominał poszukiwanego. Był agresywny wobec policjantów, ale został obezwładniony. Po skuciu próbował z kolei rozbić swoją głowę, ale służby uniemożliwiły mu samookaleczenie.
Badanie alkomatem wykazało, że był pijany. 40-latek trafił do policyjnego aresztu.