
Nietypowe promocje są w dzisiejszych czasach na porządku dziennym. Jak zainteresować klienta własną marką? To wcale nie jest trudne. Liczy się pomysł. Nagi pomysł.
REKLAMA
Już 7 lipca na lotnisku w Modlinie przewidziano dzień otwarty dla wszystkich klientów. Można będzie zwiedzić terminal, zobaczyć jak funkcjonuje nowe lotnisko i wziąć udział w różnego rodzaju konkursach. A tych, jak zapowiadają organizatorzy, nie zabraknie...
Zobacz też: Gdzie jest innowacyjnośc w polskim e-handlu?
Przyjdź w kostiumie – dostaniesz bilet
Nagrody czekają na odważnych. Do słownie. Wizz Air postanowił uczcić przeniesienie swoich lotów do Modlina i obiecał pierwszym 69 pasażerom, którzy pojawią się na lotnisku, darmowe bilety lotnicze w obie strony. Kierunek lotu trzeba będzie uzgodnić z przedstawicielami firmy. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie pewien haczyk – żeby dostać bilet, trzeba pojawić się... w różowym stroju kąpielowym.
Nagrody czekają na odważnych. Do słownie. Wizz Air postanowił uczcić przeniesienie swoich lotów do Modlina i obiecał pierwszym 69 pasażerom, którzy pojawią się na lotnisku, darmowe bilety lotnicze w obie strony. Kierunek lotu trzeba będzie uzgodnić z przedstawicielami firmy. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie pewien haczyk – żeby dostać bilet, trzeba pojawić się... w różowym stroju kąpielowym.
Wizz Air jest różowy, a różowy to kolor zabawy. Zapraszamy najodważniejszych i najzabawniejszych spośród naszych lojalnych pasażerów. (…) Jeżeli nie masz różowego stroju kąpielowego, załóż jakikolwiek inny i przypnij do niego coś różowego – czytamy w komunikacie Wizz Air.
– Nie, na pewno nie skuszę się, żeby wziąć udział w tej promocji. Za bardzo się wstydzę. Gdyby była to inna forma to tak, ale strój kąpielowy mnie nie przekonuje. Mimo wszystko wydaje mi się, że i tak pojawi się tam szereg osób – mówi Asia.
I pewnie ma rację, bo jak pokazują inne, podobne kontrowersyjne promocje, zawsze cieszą się one sporą popularnością. – Ludzie zrobią wszystko, żeby dostać coś za darmo – mówi w rozmowie z naTemat Asia.
Zakupy nago? To jest możliwe!
Tydzień temu, menadżer sklepu w jednej z niemieckich miejscowości, chcąc przyciągnąć do siebie klientów, wymyślił, że pierwsze 100 osób, które pojawią się na zakupach nago, będą mogły zrobić zakupy za darmo. Liczył, że promocja ściągnie do supermarketu kilkunastu śmiałków. Zdziwił się, gdy przed drzwiami do sklepu pojawiły się tłumy w strojach Adama i Ewy.
Tydzień temu, menadżer sklepu w jednej z niemieckich miejscowości, chcąc przyciągnąć do siebie klientów, wymyślił, że pierwsze 100 osób, które pojawią się na zakupach nago, będą mogły zrobić zakupy za darmo. Liczył, że promocja ściągnie do supermarketu kilkunastu śmiałków. Zdziwił się, gdy przed drzwiami do sklepu pojawiły się tłumy w strojach Adama i Ewy.
Podobną promocję w styczniu wymyśliła hiszpańska marka Desigual. Zasada była prosta: przyjdź do nas w samej bieliźnie, a otrzymasz wybrane przez siebie ubranie za darmo. Oferta była limitowana, bo dotyczyła jedynie stu pierwszych klientów. Wystarczyło kilka minut, by została ona wyczerpana. Była przeprowadzona w kilku miastach Europy jednocześnie, m.in. w Sewilli, Lyonie i Madrycie.
Z kolei w lutym w jednej z restauracji w Toskanii we Włoszech można było zjeść kolację zupełnie za darmo. Wystarczyło jedynie zdjąć spodnie i włożyć na siebie specjalne bokserki lub bieliznę. – Rząd Mario Montiego zostawił nas w samych majtkach i dlatego oferujemy kolację gratis temu, kto przyjdzie bez spodni – tłumaczył swój pomysł właściciel restauracji w miasteczku Forcoli. Odwołał się do programu oszczędnościowego nowego gabinetu we Włoszech, którego celem było uzdrowienie finansów publicznych.
A czy Wy zdecydowalibyście się, żeby wziąć udział w którejś z tych promocji?