
Jarosław Gowin odniósł się do informacji, że sprawca napaści na polską parę w Rimini staje przed włoskim sądem. Przy okazji chciał wbić szpilę polskim sędziom. Ale coś nie wyszło...
REKLAMA
"Sprawca napaści w Rimini staje przed sądem. Włoskim, czyli najbardz. opieszałym w EU. Ile czasu zajęłoby postawienie zarzutów polskim sądom?" – brzmi wpis wicepremiera Gowina na Twitterze. Co w nim jest nie tak? Komentatorzy natychmiast zwrócili uwagę na szkolny błąd. Otóż zarzuty stawia przecież prokuratura, a nie sąd.
Do wpisu Gowina odniósł się też Borys Budka z PO. Poprosił wicepremiera, że z pytaniem o długość postępowań powinien udać się do kolegi z rządu.
We wtorek zaczyna się proces Guerlina Butungu, Kongijczyka oskarżonego o napaść na polskich turystów. Będzie osądzony w trybie natychmiastowym.