
Słyszeliście kiedyś o Rutce-Tartak? To niewielka, pełna jezior malownicza gmina na Suwalszczyźnie położona przy samej granicy z Litwą. Za chwilę odbędą się tam wybory na wójta, ponieważ były ustąpił po niemal… trzydziestu latach. Nazwisko zwycięzcy już właściwie znamy. To Piotr Sinkiewicz, zastępca byłego wójta, a teraz… jedyny kandydat. Wójtem będzie nawet, jeśli wybory przegra. Sam ze sobą.
Dlaczego zaskoczeniem? Bo Rutka-Tartak od lat była gminą rządzoną przez byłego już wójta Jana Racisa. Jego rezygnacja w gminie była małym wstrząsem. Racis był bowiem jednym z najdłużej rządzących polskich samorządowców. Władzę w gminie objął w 1990 roku. Na pierwsze trzy kadencje wójta został wybrany przez radnych. Pierwszy raz w wyborach bezpośrednich w 2002 roku miał dwóch rywali, ale wygrał w pierwszej turze. Potem wszyscy poszli po rozum do głowy i w trzech kolejnych wyborach nie miał ani jednego kontrkandydata. W 2014 roku poparło go 85 proc. wyborców.
Sinkiewicz raczej nie ma się czym martwić, ponieważ po pierwsze raczej wygra, a po drugie, nawet jak przegra... i tak wygra. – Piotr Sinkiewicz to wieloletni pracownik gminy, w ostatniej kadencji był zastępcą wójta. To taka trochę naturalna kolej rzeczy – uważa Staszkiewicz.
Art. 268.
§ 1. Wyborca głosuje na określonego kandydata, stawiając na karcie do głosowania znak "x" (dwie przecinające się linie w obrębie kratki) z lewej strony obok jego nazwiska.
§ 2. Jeżeli zostanie zarejestrowany tylko jeden kandydat, wyborca głosuje na tego kandydata, stawiając znak "x" w kratce oznaczonej słowem "TAK" z lewej strony obok nazwiska kandydata. Postawienie znaku "x" w kratce oznaczonej słowem "NIE" z lewej strony obok nazwiska tego kandydata oznacza, że jest to głos ważny oddany przeciwko wyborowi kandydata.
(...)
Art. 273.
(...)
§ 4. Jeżeli zostanie zarejestrowany tylko jeden kandydat, uważa się tego kandydata za wybranego, jeżeli w głosowaniu otrzymał więcej niż połowę ważnie oddanych głosów.
Koniec końców Sinkiewicz pewnie i tak wygra. Bo realnie jest wójtem już od mniej więcej roku. Racis, choć zdał mandat w wakacje, już w zeszłym roku z powodu choroby realnie nie kierował gminą. A robił to właśnie obecny kandydat.
