Roman Sklepowicz skasował z Facebooka swoje przeprosiny dla kobiet. W jednym z programów internetowych publicznie mówił o "ruchaniu" uczestniczek Czarnego Wtorku.
Roman Sklepowicz skasował z Facebooka swoje przeprosiny dla kobiet. W jednym z programów internetowych publicznie mówił o "ruchaniu" uczestniczek Czarnego Wtorku. screen wRealu24

Po słowach Romana Sklepowicza, eksperta TVP, który w jednym z programów internetowych wygłosił niezwykle seksistowską wypowiedź o "ruchaniu" kobiet z Czarnego Protestu, w sieci zawrzało. Po kilkunastu godzinach sprawca całego zamieszania zamieścił pojednawczy wpis na Facebooku, w którym tłumaczył, że miał głupi dzień i chciał zażartować. Teraz jednak skasował swoje przeprosiny.

REKLAMA
Być może powodem było to, że pod wpisem Sklepowicza na Facebooku, w którym przepraszał wszystkich urażonych, pojawiło się mnóstwo komentarzy internautów, którzy odpłacili mu pięknym za nadobne. Wyśmiewali jego półnagie zdjęcia z plaży, zapowiadali pozew za wulgarną wypowiedź o kobietach i na różne sposoby wyrażali swoją złość na prawicowego eksperta i prowadzącego program.
Wczoraj wieczorem okazało się, że przeprosiny Sklepowicza zniknęły z Facebooka, ale użytkownicy serwisu nadal zasypują mężczyznę gniewnymi komentarzami pod jego wpisami na zupełnie inny temat.
Sprawę mizoginicznej wypowiedzi prawicowca skomentowała w swoim felietonie Anna Dryjańska. "Były już heheszki z gwałcenia prostytutki, było śmieszkowanie z wykorzystania seksualnego nietrzeźwej, teraz jest natrząsanie się z "ruchania tego", czyli kobiet uczestniczących w Czarnym Proteście. Przyprawiająca o mdłości wypowiedź Romana Sklepowicza to kolejny dowód na to, jaką pogardą i nienawiścią do kobiet pała część prawicowych mężczyzn - ale nie tylko oni. Dowód tak dobitny, jak uderzenie w twarz. Dowód, za który powinnyśmy być wdzięczne" – napisała w naTemat.