
Franek jeździ na wózku. I to on będzie towarzyszył Robertowi Lewandowskiemu przed dzisiejszym meczem z Czarnogórą. Nigdy jeszcze nie było takiej sytuacji. Obaj spotkali się w sobotę podczas treningu. Ich spotkanie i rozmowa to mistrzostwo świata. "Brawo Lewy znakomity piłkarz i fantastyczny człowiek. Chylimy czoła" – reagują internauci.
REKLAMA
W sobotę Franek spotkał się z całą drużyną. – Hej, jak się masz? Ale będą emocje, co? – zagaił go trener Nawałka. Chwilę z nim żartował, na koniec pocałował w głowę: – Trzymaj się, jutro się widzimy. Chłopiec widział się z kilkoma piłkarzami, pytał o Kubę Błaszczykowskiego. Ale ten najważniejszy dla niego poświęcił mu najwięcej czasu.
Robert Lewandowski podszedł do niego przed meczem. – Na tym meczu też będziecie strzelać gole? – spytał chłopiec. – No. Będziemy – odpowiedział ciepło, niemal dziecinnym tonem, Lewandowski. – To miłego grania! – powiedział Franek. – Dzięki! – odpowiedział piłkarz.
Nagranie zamieścił serwis Łączy nas Piłka. W sobotę był bowiem nie tylko trening przed meczem, ale także trening z Frankiem – jak wyjść z wózkiem, jak chłopiec ma jechać, gdzie się zatrzymać, i co zrobić, gdy coś będzie nie tak. Wtedy sterowanie wózkiem przejmie Robert Lewandowski. – Chodź, jeszcze raz wyjdziemy, ale ty sterujesz. Jedź, ja ci będę mówił. Dobrze. Cofnij się Franiu, jeszcze trochę. Ja ci będę wszystko mówił – instruował Lewandowski.
– Cieszymy się, że to u nas się wydarzy. Na Stadionie Narodowym taka sytuacja jeszcze nie miała miejsca. Sytuacja jest wyjątkowa. Robert się na to zgodził, delegat się na to zgodził. To będzie niesamowite przeżycie przede wszystkim dla Franka, które zapamięta na zawsze – mówił Tomasz Iwan, dyrektor sportowy reprezentacji. Franek powiedział, że niczym się nie denerwuje.
