To Mariusz Błaszczak ma stać za ostatnimi decyzjami personalnymi  w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych.
To Mariusz Błaszczak ma stać za ostatnimi decyzjami personalnymi w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Kuba Atys/Agencja Gazeta

Sprawa dotyczy odwołania człowieka Antoniego Macierewicza w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, Piotra Woyciechowskiego, informuje RMF FM. Głównym powodem dymisji ma być sabotowanie prób poprawienia sytuacji PWPW.

REKLAMA
Według informacji, RMF FM to Mariusz Błaszczak miał odwołać Woyciechowskiego. Powodem miało być blokowanie zmian w statucie PWPW, który wprowadzał do zarządu przedstawiciela MSWiA. Miał on wyrażać zgodę na decyzje prezesa zakładu, między innymi w sprawach zmian personalnych. Statut do tej pory z powodu błędów nie został zarejestrowany w Krajowym Rejestrze Sądowym.
W związku z tą sprawą, jak informowało RMF FM, zebrała się rada nadzorcza. Do porządku obrad dodano nowy punkt – zmiany w składzie zarządu. Wszyscy członkowie rady mieli głosować za odwołaniem prezesa Piotra Woyciechowskiego. Dotychczasowego szefa zastąpi Robert Malicki.
Dymisja Piotra Woyciechowskiego miała miejsce tuż po ujawnieniu informacji o podsłuchach w PWPW. Pracownicy dostali pocztą elektroniczną nagrania prywatnych rozmów szefa "Solidarności" w PWPW i jednego z członków zarządu. Członkowie zarządu, rady nadzorczej i związków zawodowych mówili, że mogą być śledzeni.
Sprawa ma niebawem trafić do prokuratury. PWPW zapytana przez dziennikarzy RMF FM, nie skomentowała sprawy podsłuchów.

źródło: RMF FM