Kadr z filmu „Nasz najlepszy rok” Cédrica Klapischa, który od tygodnia można oglądać w polskich kinach
Kadr z filmu „Nasz najlepszy rok” Cédrica Klapischa, który od tygodnia można oglądać w polskich kinach fot. materiały prasowe

Filmy pokazujące sielskie życie w Prowansji czy Toskanii mają to do siebie, że skutecznie odprężają. Problem z większością z nich jest jednak taki, że to często produkcje kiczowate emocjonalnie i wizualnie, które trudno znieść wyrobionemu widzowi. „Nasz najlepszy rok”, który niedawno wszedł na ekrany polskich kin, to rzecz krańcowo inna. Wciągająca saga rodzinna, której napięcie rozładowują piękne widoki Burgundii i subtelne poczucie humoru.

REKLAMA
Trzydziestoletni Jean ostatnio widział dwójkę swojego rodzeństwa ponad 10 lat temu. Powraca do starego domu rodzinnego w sercu Burgundii, na wieść o chorobie ojca, który krótko po jego przyjeździe umiera. Między trójką rodzeństwa wiele jest niewyjaśnionych spraw i nierozwiązanych konfliktów, których nie da się zbyć szerokim uśmiechem i pytaniami grzecznościowymi.
Śmierć nestora rodu zastaje Juliette, Jeana i Jérémiego tuż przed winobraniem. Rodzeństwo musi zakasać rękawy i wziąć się do ciężkiej pracy, tym bardziej, że do zapłacenia jest wysoki podatek od spadku, w którym cała trójka odziedziczyła hektary winorośli. Pobyt Jeana w domu nieoczekiwanie się przedłuża. Trójka rodzeństwa pracując i mieszkając razem przypomina sobie dzieciństwo i odnajduje łączącą ich więź. W tle Burgundia i stara winnica, portretowane przez reżysera o każdej porze roku.
Kadr z filmu „Nasz najlepszy rok” w reż. Cédrica Klapischa.
Kadr z filmu „Nasz najlepszy rok” w reż. Cédrica Klapischa. fot. materiały prasowe
Kadr z filmu
Kadr z filmu fot. materiały prasowe
„Nasz najlepszy rok” Cédrica Klapischa, reżysera znanego w Polsce przede wszystkim z filmu „Smak życia” to ten niezwykle rzadki typ filmu, gdzie każdy może znaleźć coś dla siebie. Zachwyci miłośników subtelnego, bardzo francuskiego poczucia humoru, ale też osoby, które interesują się winiarstwem. Razem z rodzeństwem widz obserwuje bowiem cały proces produkcji trunku – od decyzji, kiedy zerwać winogrona z danych szczepów, poprzez zbiory, aż po odszypułkowywanie, ikoniczne deptanie winogron w kadziach, leżakowanie w beczkach i butelkowanie. Na tle komercyjnego kina eskapistycznego z południem Starego Kontynentu w tle, z produkcjami takimi jak „Jedz, módl się, kochaj”, „Dobry rok” czy „Pod słońcem Toskanii” dobry rok wypada więcej niż dobrze.
Bohaterowie wśród winorośli
Bohaterowie wśród winorośli fot. materiały prasowe
Na ekrany polskich kin film Klapischa wszedł 13. października.
Na ekrany polskich kin film Klapischa wszedł 13. października. fot. materiały promocyjne
Niewątpliwie czaru dodaje mu również wyczuwalna między aktorami chemia, która sprawia, że wiele osób po obejrzeniu filmu sprawdzało czy aby przypadkiem odtwórcy głównych ról nie są naprawdę rodzeństwem. „Nasz najlepszy rok” w ciepły, niewymuszony sposób pokazuje nostalgię za dzieciństwem i trudność wyprowadzenia się z domu rodziców – nie tyle fizycznie, co mentalnie. Zmiany są tu naturalną koleją rzeczy, której nie należy się przesadnie obawiać. Winorośle zawsze odbijają po burej burgundzkiej zimie i podobnie jest koniec końców z ludźmi. Czasem tylko musi upłynąć trochę wina i czasu – zdaje się mówić ze stoickim spokojem Klapisch.
Od jakiegoś czasu jesteśmy też na Instagramie, obserwuj BLISS!