Pożar strawił cały autokar.
Pożar strawił cały autokar. Fot. Bogdan Latosiński / Facebook

Kilkudziesięciu pracowników Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach udało się w pielgrzymkę do Ziemi Świętej. I właśnie tam zawiódł ich środek transportu, z którym obcują na co dzień. Gdy wracali z Jordanii do Izraela, ich autobus zaczął płonąć. Został z niego tylko wrak, ale nikomu nic się nie stało.

REKLAMA
Do zdarzenia doszło w niedzielę 22 października. Pielgrzymi wracali z Jordanii do Izraela, kiedy ich autokar zaczął dymić. Po chwili już płonął – i to cały, ponieważ ogień błyskawicznie rozprzestrzenił się po całym pojeździe.
Na szczęście wszyscy zdążyli na czas uciec, ale wielu pielgrzymów straciło swój bagaż. – To cud, że nikomu nic się nie stało. Część osób straciła bagaże. Dwunastu bagaży nie udało się uratować – powiedziała "Echu Dnia" jedna z osób, która uczestniczyła w pielgrzymce.
Co ciekawe, według świadków na miejsce przyjechały miejscowe służby, ale… biernie przyglądały się, jak polscy kierowcy próbują gasić pożar oraz wydobyć bagaże. Polakom na szczęście pomogło biuro podróży. Mają już nowy pojazd, do Polski wrócą w czwartek.
źródło: "Echo Dnia"