To już kolejna "zamachowa" okładka Gazety Polskiej. Trudno zliczyć spiski, które "odkrywała" prawicowa gazeta ws. wypadku lotniczego w Smoleńsku.
To już kolejna "zamachowa" okładka Gazety Polskiej. Trudno zliczyć spiski, które "odkrywała" prawicowa gazeta ws. wypadku lotniczego w Smoleńsku. screen facebook.com/GazetaPolska

Była już okładka z sensacyjnymi doniesieniami, że tupolew uderzył kołami o ziemię. Była okładka, która krzyczała wielkimi literami, że "tupolew został zestrzelony". Była też hipoteza, że sprawcą zamachu jest rosyjski generał. A to tylko kilka zamachowych, wzajemnie sprzecznych hipotez, lansowanych przez prawicowe pismo. Teraz "Gazeta Polska" przedstawia kolejne rewelacje o wypadku lotniczym w Smoleńsku.

REKLAMA
Nagły, niewytłumaczalny wzrost ciepła na czujniku temperatury samolotu – to według "Gazety Polskiej" dowód na eksplozję w samolocie lecącym do Smoleńska. Prawicowe pismo odnosi się w w swojej publikacji do działalności ministra Antoniego Macierewicza (PiS) i jego podkomisji smoleńskiej przy MON.
źródło: onet.pl