"Precz z Kaczorem dyktatorem", skandował Roman Giertych niespełna dwa lata temu podczas manifestacji KOD-u.
"Precz z Kaczorem dyktatorem", skandował Roman Giertych niespełna dwa lata temu podczas manifestacji KOD-u. YouTube/Right Thing

Kolejne sondaże zdają się bez końca umacniać Prawo i Sprawiedliwość, rząd Beaty Szydło i prezydenta Andrzeja Dudę. Roman Giertych postanowił podzielić się swoją prognozą na temat tego, kiedy Prawo i Sprawiedliwość przegra wybory parlamentarne. I jest ona zaskakująca.

REKLAMA
Obecnie wielu komentatorów sceny politycznej wyraża przekonanie, że Prawo i Sprawiedliwość będzie rządzić jeszcze długie lata, bo czegokolwiek, co może wydawać się strzałem w stopę nie zrobi, to i tak poparcie dla partii Jarosława Kaczyńskiego wciąż rośnie. Kolejne wyniki badań opinii publicznej wskazują na rekordy poparcia dla PiS. Komentatorzy polityczni na ogół są przekonani o drugiej kadencji parlamentarnej.
Tymczasem Roman Giertych zapewne swoją opinią zdziwi wielu. Jego zdaniem, odliczanie czas zacząć, bo PiS przegra z kretesem wybory już za dwa lata.
Mecenas szerzej swój pogląd na temat poparcia dla PiS rozwinął we wpisie na Facebooku. Jak pisze, "rewolucja, która proponował Jarosław Kaczyński została już przegrana. Dlaczego? Bo nie została zrealizowana. Panowie z PiS nasycili się władzą, apanażami, poczuciem bezkarności i nie doprowadzili do końca swoich zamierzeń stworzenia z Polski dyktatury na wzór turecki".
Giertych pisze, że pomimo tego, że PiS opanowało już Trybunał Konstytucyjny, TVP i inne instytucje, to po dwóch latach nie wprowadziło jeszcze dyktatury, co nie zwiastuje niczego dobrego dla partii kierowanej przez Jarosława Kaczyńskiego. Zdaniem Giertycha, skoro PiS zmierzając do dyktatury łamał konstytucję, to brak ostatecznego wprowadzenia dyktatury oznacza dla planu PiS klęskę.
Ostatnio Roman Giertych w weekendowym wywiadzie dla Magazynu Świątecznego ostro zrecenzował rządy Prawa i Sprawiedliwości, nie szczędząc przy tym jednak gorzkich słów opozycji parlamentarnej. Mecenas radził, co trzeba zrobić, by pokonać PiS. Jego zdaniem, na pewno nie pomoże w tym podnoszenie postulatów LGBT.