Biskup polowy Józef Guzdek skrytykował MON pod rządami Macierewicza. Wezwał żołnierzy do odwagi w godzinie próby.
Biskup polowy Józef Guzdek skrytykował MON pod rządami Macierewicza. Wezwał żołnierzy do odwagi w godzinie próby. fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Kazanie biskupa polowego Józefa Guzdka w 99. rocznicę utworzenia Sztabu Generalnego Wojska Polskiego nie przypadnie do gustu rządowi. Duchowny rzymskokatolicki skrytykował rząd PiS za prowadzenie chaotycznej polityki ws. armii. Zaapelował też do żołnierzy o odwagę.

REKLAMA
Przemowa biskupa polowego zaczęła się od krytyki osób, które nie zawierają małżeństwa, bo wolą żyć w niesformalizowanych związkach, oraz związków jednopłciowych (które nie mogą się sformalizować – red.). Potem bp Guzdek krótko odniósł się do kryzysu kapłaństwa, polegającego na spadku liczby powołań.
Jednak głównym elementem kazania biskupa, który jest zatrudniony przez MON jako generał brygady, była krytyka zmian w wojsku. Jego zdaniem ich ciągły charakter zniechęca potencjalnych kandydatów do wstąpienia do armii. Chaos na najwyższych szczeblach powoduje, że pojawiają się wątpliwości, czy służba w wojsku ma sens.
"Co może myśleć o polskiej armii młody, zdolny człowiek, do którego wciąż docierają sprzeczne informacje o priorytetach wojska, o jego sile i znaczeniu, o ciągłych reformach w strukturach dowodzenia w siłach zbrojnych? Czyż nie będzie stawiał pytań: Jaki jest sens i czy warto być żołnierzem?" – pytał bp Guzdek.
Następnie życzył żołnierzom by byli wolni, mocni i kierowali się sumieniem, a nie oportunizmem. "Musicie być wolni! Nie możecie ulec postawie wyrażonej słowami: byle tylko przetrwać i nie narazić się nikomu. (...) Możecie stracić wszystko, co można kupić za pieniądze, ale nie pozwólcie na utratę tego, czego za żadne pieniądze kupić się nie da – spokoju sumienia" – apelował bp Gudek do podwładnych ministra Antoniego Macierewicza.