
25 lat więzienia a nawet kara śmierci – tyle grozi Laurze Plummer za to, że przywiozła do Egiptu 290 silnych tabletek przeciwbólowych dla swojego partnera. Chodzi o Tramadol - lek, który w Wielkiej Brytanii jest dostępny na receptę, a w Egipcie jest nielegalny i zrównany z narkotykami.
REKLAMA
Plummer, która po zatrzymaniu na lotnisku od miesiąca siedzi w areszcie w Hurghadzie, tłumaczy, że wwiozła tabletki, by jej partner, Omar, mógł leczyć silny ból kręgosłupa. Tramadol to działający ośrodkowo syntetyczny opioidowy lek przeciwbólowy, stosowany m.in. w położnictwie, przy ostrych bólach pourazowych i pooperacyjnych, w onkologii i opiece paliatywnej.
Omar, partner, którego kobieta odwiedza kilka razy w roku, jest animatorem sportowym w 5-gwiazdkowym hotelu w Sharm El Sheikh.
Rodzina kobiety bije na alarm: według nich Laura złamała prawo nieświadomie, a pobyt w więzieniu ma poważne konsekwencje dla jej psychiki. Bliscy Brytyjki twierdzą, że pod wpływem pobytu w areszcie ma skłonności samobójcze. Tymczasem władze Egiptu są niewzruszone i nie chcą dać wiary tym tłumaczeniom. Zdaniem śledczych kobieta wwiozła Tramadol, by móc rozpowszechniać go jako narkotyk.
źródło: Guardian.com
