
Reforma rynku medialnego (tzw. dekoncentracja) najpewniej zostanie wstrzymana do czasu osiągnięcia pełnego porozumienia z prezydentem w sprawie zmian w wymiarze sprawiedliwości. Czyżby prezydenckie weto z lipca odniosło nieoczekiwany skutek?
REKLAMA
– My jesteśmy w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego przygotowani, nawet wielowariantowo jesteśmy przygotowani. Jak tylko zapadnie decyzja polityczna, że rozwiązujemy ten problem, to przedstawimy projekt ustawy – tak w ubiegłym tygodniu mówił wiceminister kultury Jarosław Sellin. Z ustaleń Onet.pl wynika, że sam Jarosław Kaczyński miał zablokować przesłanie projektu ustawy do Sejmu.
Prezes PiS ma obawiać się, że prezydent mógłby zablokować ustawę. Ponadto, jeden z polityków PiS przyznał anonimowo w rozmowie z portalem Onet.pl, że bez reformy sądów nie będzie możliwe przeprowadzenie również innych zaplanowanych reform. Z kolei współpracownicy Andrzeja Dudy z Kancelarii Prezydenta twierdzą, że żadnych gotowych rozwiązań nie widzieli.
Z tego co udało się ustalić dziennikarzom Onetu, propozycje mają być wzorowane na rozwiązaniach francuskich, co byłoby zgodne z wcześniejszymi zapowiedziami. Główne zapisy dotyczą ograniczenia udziału zagranicznych inwestorów w polskich mediach oraz tzw. koncentracji krzyżowej, czyli zakazu łączenia różnego typu mediów przez jednego właściciela.
źródło: onet.pl
