Walka na jednej z promocji Lidla. Sieć od 2 grudnia oferuję torby skórzane Wittchen za 189 zł.
Walka na jednej z promocji Lidla. Sieć od 2 grudnia oferuję torby skórzane Wittchen za 189 zł. YouTube/Karol Kątny

Lidl nie kombinuje i znów rzuca w promocji, z której możemy skorzystać od 2 grudnia, produkty, które w poprzednich latach spowodowały zakupowy szał. Klienci tratowali się nawzajem, tocząc walkę o deficytowy towar. Chodzi oczywiście o skórzaną galanterię Lidla, która będzie dostępna w sieci dyskontów już od soboty. Tym razem torebkę ze skóry marki Wittchen będzie można kupić w cenie 189 zł .

REKLAMA
To już kolejna promocja Lidla z torbami Wittchen[/url]. Przy okazji poprzednich w dyskontach w całej Polsce dzikie tłumy walczyły o galanterię polskiej firmy. Poprzednia edycja promocji cieszyła się wielkim powodzeniem. Torebki Lidla były, jak zawsze, w atrakcyjnych cenach (większość po 279 zł), do tego aż w 79 wzorach: głębokim granacie, jesiennym brązie czy elegenackim bordo.
Nie wszyscy jednak byli promocjami Wittchena w Lidlu zachwyceni. Pojawiały się głosy, że sprzedawanie torebek w dyskoncie po bardzo niskich cenach służy zyskowi za wszelką cenę, na czym cierpi prestiż luksusowej marki.
Przy okazji część Polaków głowi się, jak naprawdę wymawia się nazwę rodzimej firmy, która z pewnością polska w brzmieniu nie jest. Odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta i nie trzeba znać wcale obcych języków. Mówimy, tak jak piszemy: witchen. To wcale nie włoska, brytyjska ani niemiecka firma. Jej założycielem jest Jędrzej Rafał Wittchen, który urodził się w Międzychodzie (Wielkopolska). W logo, które znajdziemy na torebkach, są jego inicjały "J" i "R".
Jędrzej Wittchen założył rodzinną firmę, która produkuje galanterię skórzaną w 1990 roku. Przez lata pracy z żoną udało mu się zbudować taką markę, że wszyscy myślą, iż kupują torebki z największych stolic mody, a tak naprawdę są "made in Poland".