
Liczę na to, że po zakończeniu tych rządów bezprawia wszyscy winni tej sytuacji, z Piotrowiczem i posłami głosującymi na niekonstytucyjnymi ustawami na czele, nie wyjdą z więzienia – napisała na Facebooku Eliza Michalik, dziennikarka Telewizji Superstacja.
REKLAMA
To reakcja publicystki na obrady komisji Stanisława Piotrowicza (PiS), która zajmuje się prezydenckimi projektami o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Latem prezydent Andrzej Duda zawetował dwie z trzech ustaw sądowniczych PiS jako niekonstytucyjne.
Zdaniem krytyków obecne projekty są równie niekonstytucyjne, tylko w inny sposób. Otwarcie mówią o tym konstytucjonaliści, a nawet eksperci sejmowi, ale politycy PiS nie biorą tych argumentów pod uwagę. Konstytucjonaliści ostrzegają, że przegłosowanie tych ustaw spowoduje upartyjnienie wymiaru sprawiedliwości.
"Polskich sądów, ani ustroju państwa , a zatem nas wszystkich nic już nie uratuje. Państwo zajmie się wszystkimi niechętnymi partii rządzącej, tak, jak zajęła się sędziami, nakładając na nich zakazy wypowiadania się, prokuratorami, policjantami, służbami i wojskiem" – pisze Michalik, która obawia się, że po zmianach PiS w ordynacji wyborczej następne wybory będą sfałszowane na korzyść partii rządzącej.
"Mamy pozamiatane. 24 miesiące - szybko poszło" – dodaje dziennikarka, która ma nadzieję, że dzięki Archiwum Osiatyńskiego, dokumentującemu łamanie prawa przez PiS, będzie można skazać polityków na karę długoletniego więzienia.
