Egzamin na prawo jazdy w Gorzowie skończyło się... kradzieżą samochodu.
Egzamin na prawo jazdy w Gorzowie skończyło się... kradzieżą samochodu. Fot. Krzysztof Koch/Agencja Gazeta

Jeden z egzaminów na prawo jazdy w Gorzowie zakończył się niepowodzeniem. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie ciąg dalszy. Oblana kursantka tak zdenerwowała się niepowodzeniem i ukradła samochód. Wszystko po to, aby pojechać się zrelaksować.

REKLAMA
Do nietypowych wydarzeń w Gorzowie doszło we wtorek około 14:40. 30-letnia kursantka nie dała rady zdać egzaminu praktycznego na prawo jazdy. Po dojechaniu pod budynek gorzowskiego WORD-u zrobiła zrobiła w nim awanturę. Zdecydowanie nie zgadzała się z negatywnym wynikiem egzaminu. Takie sytuacje mają czasami miejsce, ale to co wydarzyło się później już takie nie było.
Po awanturze, kobieta wyszła na zewnątrz, jak gdyby nigdy nic wsiadła do samochodu egzaminacyjnego i odjechała w kierunku centrum miasta. Nikt nie wiedział co się stało z nią i z samochodem przez pół godziny. W tym czasie, po całym mieście szukało jej kilka policyjnych patroli. Po tym czasie, kobieta po prostu wróciła na plac manewrowy i zaparkowała samochód. Na miejscu czekali na nią funkcjonariusze policji.
Kobieta została zatrzymana. Jak powiedział portalowi gorzowianin.com Marcin Maludy, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie –Podczas przesłuchania tłumaczyła, że zabrała samochód, ponieważ był bardzo zdenerwowana i w przypływie emocji z którymi nie mogła sobie poradzić postanowiła pojechać na zakupy. W czasie tych 30 minut obywatelka Niemiec robiła zakupy w jednym z marketów i jak gdyby nigdy nic wróciła fiatem punto pod WORD.
Sytuacja wydaje się zabawna, ale kobiecie grożą za nią poważne konsekwencje. 30-latka usłyszała zarzut krótkotrwałego użycia pojazdu mechanicznego. Grozi jej kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Kobieta dostała już mandat w wysokości 500 złotych.
źródło: gorzowianin.com