Tak wygląda totalny zakaz przerywania ciąży. 34-latka prosi sąd o darowanie kolejnych 20 lat więzienia za poronienie

Kobieta twierdzi, że poroniła, sąd skazał ją za morderstwo z premedytacją – tak wygląda rzeczywistość w Salwadorze, państwie z totalnym zakazem przerywania ciąży.
Kobieta twierdzi, że poroniła, sąd skazał ją za morderstwo z premedytacją – tak wygląda rzeczywistość w Salwadorze, państwie z totalnym zakazem przerywania ciąży. fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / Agencja Gazeta
Poronienie czy przerwanie ciąży nazywane "morderstwem z premedytacją"? Kobieta twierdzi, że to pierwsze, ale już od 10 lat odsiaduje wyrok 30 lat więzienia za to drugie. Teodora del Carmen Vasquez prosi sąd w Salwadorze o to, by mogła wyjść na wolność przed upływem kary. W tym południowoamerykańskim państwie obowiązuje totalny zakaz przerywania niechcianej ciąży.

Teodora del Carmen Vasquez miała 24 lata gdy trafiła na ławę oskarżonych. Powód? Jej ciąża skończyła się w 9 miesiącu martwym urodzeniem. Kobieta twierdzi, że poroniła – zemdlała w łazience zanim zdążyła zawołać o pomoc. Jednak sąd nie dał wiary jej tłumaczeniom i skazał ją na 30 lat więzienia za "morderstwo z premedytacją". Kobiety w Salwadorze mają zakaz przerywania niechcianej ciąży niezależnie od okoliczności, z zagrożeniem dla życia, kazirodztwem, gwałtem i letalnymi wadami płodu włącznie.

Vasquez to jedna z 27 kobiet w Salwadorze, które trafiły za kratki za przerwanie ciąży według danych Obywatelskiej Grupy na rzecz Dekryminalizacji Aborcji. Aktywistki wskazują, że państwo wsadza kobiety do więzienia zarówno za przerwanie ciąży, jak i poronienia, martwe urodzenia, a także komplikacje porodowe, które sąd uznał za celowe działanie.

Amnesty International wzywa Salwador, by uwolnił wszystkie kobiety które uwięził za przerwanie ciąży. Z więzienia w 2016 r. wyszła na razie Maria Teresa Rivera – sąd powtórnie przyjrzał się dowodom w jej sprawie i stwierdził, że kobieta poroniła, a nie przerwała ciążę. Teraz sędziowie mają ponownie rozpoznać sprawę Vasquez, która odsiaduje wyrok od 10 lat. ONZ wzywa Salwador do zniesienia zakazu przerywania ciąży.


W Polsce możliwość karania kobiet za przerwanie niechcianej ciąży chciała wprowadzić katolicka organizacja Ordo Iuris. W 2016 r. jej obywatelski projekt ustawy został poparty głosami PiS i trafił do dalszych prac w Sejmie. Ostatecznie PiS wycofał się z totalnego zakazu dzięki Czarnemu Protestowi – tysiące kobiet w setkach miejscowości oprotestowały planowane zmiany.

Obecnie w Sejmie znajdują się dwa obywatelskie projekty ws. przerywania ciąży: jeden zakazuje kobietom przerwania ciąży w przypadku ciężkich i nieodwracalnych zmian płodu, drugi wprowadza rzetelną edukację seksualną, dostępną antykoncepcję i legalny zabieg przerwania ciąży do 12 tyg. bez podawania powodu. PiS skłania się do poparcia pierwszego z nich.

źródło: reuters.com
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...