
O tym materiale było głośno. Dziennikarka TVP została kilkukrotnie obrażona przez uczestników protestów przed Sejmem. Policja wydała oświadczenie, w którym informuje, że o sprawie została już powiadomiona prokuratura. Powód? Szerzenie mowy nienawiści.
REKLAMA
Gdy w ostatni piątek w Sejmie posłowie Prawa i Sprawiedliwości decydowali o tym, w jaki sposób złamać zasadę trójpodziału władzy i upartyjnić sądy, przed gmachem parlamentu odbywała się pikieta obrońców demokracji. I choć obrońcy intencje zapewne mieli jak najlepsze, to sposób, w jaki jeden z nich zwrócił się do dziennikarki TVP, powodem do dumy być nie powinien. Dziennikarka została wielokrotnie obrażona, a wielu użytych słów nie wypada zacytować. Wszystko to zostało zarejestrowane przez operatora kamery pracującego dla publicznego nadawcy.
Okazuje się, że sprawa będzie miała ciąg dalszy. Na stronie Komendy Głównej Policji pojawiło się oświadczenie, że sprawa została oddana do prokuratury. Powodem jest, jak podano, szerzenie mowy nienawiści.
O tym, że trzeba się przeciwstawić bezkarności, mówił wczoraj Jarosław Kaczyński do zebranych przed Pałacem Prezydenckim. To prawda, padły niedopuszczalne słowa pod adresem kobiet. Pozostaje mieć nadzieję, że w podobny sposób policja będzie reagować wówczas, gdy tłum zwolenników "dobrej zmiany" atakuje dziennikarzy TVN czy Polsatu. Tam też padają "ciężkie" słowa, tam również nienawiść głoszona jest na całą szerokość Krakowskiego Przedmieścia.
