
Rano gruchnęła informacja, że w szeregi klubu PiS wstąpił poseł Zbigniew Gryglas, były członek Nowoczesnej. Jednak okazuje się, że to nie koniec transferów. Partia zyskała dziś dwa głosy w Sejmie, bo oprócz Gryglasa do klubu PiS dołączyła również posłanka Andżelika Możdżanowska.
REKLAMA
Jeszcze w sierpniu Andżelika Możdżanowska była członkinią opozycyjnego PSL. Potem została wiceministrem rozwoju w rządzie PiS i stała się współpracownicą ministra Morawieckiego. Teraz, po tym gdy Morawiecki został premierem, Możdżanowska oficjalnie przystąpiła do klubu partyjnego.
"Nie da się, tak jak w meczu piłkarskim, grać w innej koszulce w jednym zespole i iść po zwycięstwo dla strategii odpowiedzialnego rozwoju, bezpiecznego rozwoju" – powiedziała Możdżanowska TVP Info.
Dwa lata temu posłanka Możdżanowska miała bardzo złe zdanie o rządzie PiS. "To nie jest rząd autorstwa pani przyszłej premier, Beaty Szydło" – mówiła Możdżanowska 9 listopada 2015 r. w wywiadzie dla Wirtualnej Polski. "Ja życzyłabym jej, żeby była premierem całe 4 lata, ale czy ten rząd przetrwa cztery lata? Zobaczymy jak będzie realizował wszystkie obietnice wyborcze" – mówiła wówczas Możdżanowska, wtedy jeszcze członkini PSL.
"Poza tym myślę, że to jest pewne oszustwo wyborców, z którego Prawo i Sprawiedliwość powinno się wytłumaczyć, bowiem takie nazwiska, jak Ziobro, Kamiński i Macierewicz nie pojawiały się w kampanii wyborczej. One teraz wybrzmiały. Dopiero teraz zostały wyciągnięte jak królik z kapelusza" – mówiła posłanka Andżelika Możdżanowska w listopadzie 2015 r.
