
Senatorowie Andrzej Misiołek i Leszek Piechota odchodzą z Platformy Obywatelskiej. Jak piszą w swoim oświadczeniu, jest to spowodowane wypowiedzią Borysa Budki, która ich zdaniem jest "niegodna polskiego posła". Jako powód podali też głosowanie sześciorga europosłów PO ws. restrykcji UE z powodu polityki rządu PiS.
REKLAMA
Andrzej Misiołek został wybrany do parlamentu z okręgu wyborczego w Katowicach. To jego trzecia kadencja w Senacie. Jest doktorem chemii i nauk humanistycznych. Zasiadał w zarządzie regionu śląskiego Platformy Obywatelskiej.
Leszek Piechota również dostał się do Senatu z Katowic na trzecią kadencję. Ukończył Wydział Elektryczny Politechniki Śląskiej w Gliwicach, a jego kariera zawodowa była związana z górnictwem. W latach 2008-2010 był wiceprezydentem Katowic. Był też przewodniczącym PO w tym mieście.
Senatorowie jako powód swojego odejścia podają wypowiedź posła Borysa Budki (PO) dla "Die Zeit". Pod koniec sierpnia polityk Platformy stwierdził w wywiadzie dla niemieckiej gazety, że Unia powinna być nieustępliwa wobec rządu PiS ws. zmian w sądownictwie, a partia rządząca powinna ponieść konsekwencje, jeśli złamie prawo. Już wówczas senatorowie Misiołek i Piechota zaprotestowali przeciwko słowom partyjnego kolegi.
Według nich "jest rzeczą niedopuszczalną, by Polak, poseł RP, wiceprzewodniczący największej partii opozycyjnej (…) domagał się od Unii Europejskiej i państw ją tworzących podejmowania działań restrykcyjnych wobec naszej Ojczyzny".
Potem w głosowaniu w Parlamencie Europejskim sześcioro europosłów PO opowiedziało się za sankcjami za łamanie prawa przez rząd PiS. To, a także brak oczekiwanej reakcji partii, stało się dla senatorów Misiołka i Piechoty kolejnymi powodami, by odejść z PO.
