
Silvio Berlusconi zamierza na dobre powrócić do polityki. 81-letni były premier Włoch aktywnie uczestniczy w kampanii swojej partii Forza Italia – co chwilę bierze udział w jakichś wiecach, konwencjach i udziela się w mediach. Ale w jednym z ostatnich wywiadów... nie za bardzo mu poszło. Choć on sam był przekonany, że wszystko przebiega jak należy.
REKLAMA
Włoscy internauci komentują, iż Silvio Berlusconi najwyraźniej nie zorientował się, że to już nie ta epoka – że radia można nie tylko słuchać, ale też i oglądać, bo w studiu są kamery i obraz jest transmitowany. Były trzykrotny premier Włoch był w środę gościem rozgłośni Radio 105 należącej do założonego przez niego koncernu medialnego. Pytania dziennikarza go nie zaskoczyły – w internecie można było zobaczyć, jak Berlusconi wszystkie odpowiedzi czyta z kartki po czym "spontanicznie" wygłasza wyborczy manifest.
Sam 81-letni Berlusconi nie miał świadomości, że to wszystko widać na stronie rozgłośni i w portalu społecznościowym. Po zakończonym wywiadzie na swoim profilu na Facebooku podziękował za "miłą pogawędkę".
Na byłego premiera posypała się lawina krytyki, na dziennikarzy Radia 105 również – za to, że w milczeniu wysłuchali monologu polityka.
Silvio Berlusconi nieraz odradzał się niczym feniks z popiołów, choć wielokrotnie wydawało się, że już się nie podniesie po kolejnych wyrokach za oszustwa podatkowe i aferę bunga-bunga. W 2013 r. został na 6 lat pozbawiony prawa startu w wyborach – ten czas minął i w przyszłorocznym głosowaniu Berlusconi chce pokazać, że jeszcze stać go na wiele.
źródło: reppublica.it
