
Dziennikarz bokserski Andrzej Kostyra bardzo krytycznie skomentował zachowanie Artura Szpilki podczas ostatniej gali KSW, który uderzył aktora Tomasza Oświecińskiego. Dziennikarz mówi jasno, że więcej Szpilce kibicować nie będzie.
REKLAMA
Zachowanie Artura Szpilki miało miejsce po walce Tomasza Oświecińskiego z Jacek Popkiem, którą Oświeciński wygrał przez techniczny nokaut w drugiej rundzie. Później przez mikforon prowokował Szpilkę. – Chcę, żeby był następny. Umiesz leżeć na deskach, non stop leżałeś nie raz, ja też położę cię na deski – krzyczał do Szpilki. Ten dał się sprowokować, wszedł na ring, przez nikogo nie zatrzymywany i uderzył Oświecińskiego.
– Straciłem sympatię do Szpilki. Niech już idzie do KSW. Potem się tłumaczył, że został sprowokowany. To ja pytam. Artur, jak cię zaczepi jakiś 11-latek i krzyknie: „Hej Szpilka, tyle razy leżałeś na deskach to i ja ci przywalę” to też się rzucisz, żeby go bić i potem będziesz się tłumaczył, że cię sprowokował? – skomentował zachowanie Artura Szpilki dziennikarz Andrzej Kostyra na swoim wideoblogu.
Na koniec nie pozostawia złudzeń ws. dalszego kibicowania pięściarzowi. – Chcecie kibicować Szpilce, to kibicujcie. Ja straciłem do niego serce i cierpliwość, wyłączam się. „No mas” Artur. Nie wiem czy to cię skłoni do jakiejś refleksji, ale ja powtarzam: „No mas” – napisał Kostyra. Na odpowiedź Szpilki nie trzeba było długo czekać. Napisał na Twitterze, że Kostyra to dwulicowa postać i nie interesuje go jego opinia.
Artur Szpilka nieco żałował zachowania na KSW, czemu dał wyraz na Facebooku. Zaznaczył jednak, że przeprasza tylko kibiców.
Zamieścił też wulgarny film o Oświecińskim, czym, jak się wydaje, jeszcze bardziej się pogrążył.
źródło: "Super Express"
