Duda znowu robi to, co lubi najbardziej. Po wizycie w Szczyrku prezydencki sezon narciarski można uznać za otwarty

Po wypadzie Andrzeja Dudy do Szczyrku można uznać, iż prezydencki sezon narciarski został otwarty.
Po wypadzie Andrzeja Dudy do Szczyrku można uznać, iż prezydencki sezon narciarski został otwarty. Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Ostatnie miesiące nie były dla prezydenta Andrzeja Dudy najprzyjemniejsze. Od wakacji głowa państwa prowadziła ostry spór o swoją pozycję w obozie "dobrej zmiany" i pozostawała pod nieustanną presją społeczną w sprawie nowych ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Na szczęście teraz nadszedł wreszcie czas na to, by prezydent mógł robić to, co ewidentnie lubi najbardziej.

A jak powszechnie wiadomo, to uprawianie narciarstwa. Pierwsze ponad dwa lata prezydentury Andrzeja Dudy obfitowały w dni, które w kalendarzu głowy państwa były zarezerwowane na odwiedziny górskich regionów. Kiedy tylko wizycie prezydenta towarzyszyły odpowiednie warunki, nieodzownie pojawiał się on na najbliższym stoku.
W tym roku prezydencki sezon narciarski zaczął się dość późno, ale z rozmachem. W czwartek Andrzej Duda zagościł w Szczyrku, gdzie dokonał "symbolicznego otwarcia" wyremontowanej kolejki linowej na Skrzyczne, należącej do Centralnego Ośrodka Sportu - Ośrodka Przygotowań Olimpijskich. Później głowa państwa udała się do pobliskich Buczkowic, gdzie odwiedziła Szkoły Mistrzostwa Sportowego Sportów Zimowych Szczyrk, wśród absolwentów której jest m.in. Piotr Żyła. Niestety prezydentowi nie dopisały warunki. Na Skrzycznem do jazdy nadaje się na razie tylko 1,6 z ponad 12 km tamtejszych tras.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...