Zwykle o płaskim brzuchu i zdrowej diecie, dziś o czym innym. Ewa Chodakowska porusza bardzo ważny temat

Najnowszy wpis Ewy Chodakowskiej tym razem nie jest o treningu, ale o przemocy wobec kobiet.
Najnowszy wpis Ewy Chodakowskiej tym razem nie jest o treningu, ale o przemocy wobec kobiet. Fot. facebook.com/chodakowskaewa
Cała działalność i obecność w mediach Ewy Chodakowskiej kręci się wokół treningów, zdrowia, jedzenia i motywacji do zmiany stylu życia. Jednak najnowszy facebookowy wpis trenerki nie porusza ani jednej z tych kwestii. Tym razem odnosi się do "przepisu na żonę" i przemocy wobec kobiet.

– Żona ma być ładna, żeby seks nie był przymusem. Niewysoka, z płaską głową, żeby można było na niej postawić szklankę z piwem. Do tego posłuszna, inteligentna i w miarę majętna. Powinna być katoliczką - by wiedziała, gdzie jej miejsce. Dobrze, aby była naiwna, bo uwierzy w co trzeba – ten cytat z "przepisu na żonę" polityka PiS Łukasza Zbonikowskiego przywołuje Ewa Chodakowska i ostro go komentuje.

Mam mokre ręce kiedy to czytam. Oddech robi się ciężki, a serce przyspiesza. Na twarzy pojawia się rumieniec, w żyłach gotuje się krew, szczęka mimowolnie się zaciska. Zaciskają się tez moje pięści.

Ile jest takich par, gdzie mąż - psychopata - schowany za palcem dobrych przykładów, dobrych manier wysokiej kultury osobistej okazuje się być zwykłym POTWOREM wyzutym z cech człowieczeństwa!!!

Apeluje też do wszystkich kobiet, które doświadczają przemocy w rodzinie, szczególnie ze strony swoich partnerów czy mężów, aby jak najszybciej udały się po pomoc i nie liczyły na pozytywną zmianę.

TAK! Jestem katoliczką! Szanuję siebie i znam swoje miejsce. Jest ono tuż przy mężczyźnie który: kocha, pielęgnuje, docenia, który "szanuje bliźniego jak siebie samego".

Nie mamy obowiązku trwać w toksycznych relacjach!

Nie mamy obowiązku jednostronnie spełniać cudzych oczekiwań!!

Jeśli możesz UCIEKAJ!!

Mam nadzieję, że każdego oprawcę dosięgnie sprawiedliwość!!! I niech będzie miarodajna, adekwatnie do krzywd jakie wyrządził swoim ofiarom!

Pod wpisem pojawiły się setki komentarzy, w większości popierających apel. "Straszne to jest. Super Ewo, że poruszasz ten temat, może jakaś kobieta przeczyta twój post i odważy się uciec od swojego oprawcy" czy "Jejku, Ewa, czytasz w mojej głowie! Właśnie taki problem ma moja przyjaciółka. Kiedy w końcu zdecydowała się odejść od swojego męża, ten nie daje jej spokoju" – to tylko niektóre z nich. W komentarzach pojawiają się tez historie z życia kobiet skrzywdzonych przez swoich partnerów i mężów.
Trenerka zapowiada, że to początek jej zaangażowania w sprawę sytuacji kobiet i ich praw.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...