
CBOS już trzykrotnie przeprowadzał badanie, w którym Polacy odpowiadali na pytanie, czy chcą, by na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie stanął pomnik poświęconym ofiarom katastrofy smoleńskiej. Okazuje się, że z roku na rok rośnie liczba przeciwników stawiania monumentu i coraz mniej jest tych, którzy chcą upamiętniać ofiary katastrofy gdzieś na Trakcie Królewskim.
REKLAMA
Pierwsze badanie CBOS przeprowadzono we wrześniu 2010 roku, czyli zaledwie pięć miesięcy po katastrofie. 76 proc. pytanych było zdania, że w Warszawie powinien powstać pomnik ofiar katastrofy, przy czym aż 46 proc. badanych twierdziło, ze pomnik zdecydowanie powinien powstać, a 40 proc. przekonywało, że "raczej powinien". Przeciwników projektu było zdecydowanie mniej, 6 proc. opowiadało się jako zadeklarowani przeciwnicy tego projektu, a 13 proc. uważało, że "raczej nie powinien powstać".
Jak wiadomo, pomnika nie ma do dziś. Politycy związani z Prawem i Sprawiedliwością od lat walczą o jak najbardziej reprezentacyjną lokalizację dla monumentu, z kolei władze Warszawy i stołeczny konserwator zabytków stoją na stanowisku, że linia Traktu królewskiego, a w szczególności Krakowskie Przedmieście jest już "zamkniętą koncepcją architektoniczną" i nie ma miejsca na kolejne pomniki. Temu twierdzeniu akurat trudno odmówić słuszności, przed Pałacem Prezydenckim stoi pomnik Józefa Poniatowskiego, w odległości kilkudziesięciu metrów na lewo i prawo mają swoje monumenty Mickiewicz i Prus. Ten ostatni ma za "sąsiada" pomnik Wyszyńskiego.
Jarosław Kaczyński przy okazji miesięcznic przed Pałacem Prezydencki niemal co miesiąc przekonuje zebranych, że już dochodzimy do prawdy o tym co się stało w Smoleńsku i jesteśmy blisko chwili, gdy wreszcie stanie na Krakowskim Przedmieściu pomnik, ale nawet dwa. Tymczasem rośnie liczba przeciwników jego budowy. W najnowszym badaniu CBOS liczba przeciwników urosła już do 35 procent badanych, a zwolenników spadła do zaledwie 56 procent. Wciąż stanowią więc większość, ale wyraźnie widać, że upolitycznienie sporu o pomnik sprawia, że Polacy zaczynają mieć dość zarówno samego sporu, jak i myśli o stawianiu pomników ofiarom katastrofy prezydenckiego samolotu.
źródło: CBOS
