Badacze są zdania, że ograniczenie siedzenia do 3 godzin dzienni może wydłużyć nasze życie o dwa lata
Badacze są zdania, że ograniczenie siedzenia do 3 godzin dzienni może wydłużyć nasze życie o dwa lata Fot. Shutterstock

Co prawda eliksiru młodości jeszcze nie udało się im wynaleźć, ale mają sposoby jak przedłużyć sobie życie. Tym razem naukowcy zbadali, że dobrą na to metodą jest ograniczenie siedzenia. Może to poskutkować nawet dodatkowymi dwoma latami życia.

REKLAMA
Mało tego. Dodatkowe 1,4 roku życia możemy kupić ograniczając oglądanie telewizji do dwóch godzin dziennie. Naukowcy, którzy zajęli się tymi obliczeniami zaznaczają jednak, że na razie to tylko teoria i ma ona swoje wady. Dr Peter Katzmarzyk i prof. I-Min Lee dodają, że badania odnoszą się do amerykańskiego społeczeństwa.
Trudno w ich kategoriach rozpatrywać inne nacje. Obliczenia te bowiem oparte są pięciu różnych studiach populacyjnych. To powoduje, że ciężko sprawdzić, czy będą przekładać się na pojedynczych ludzi. Przeprowadzone bowiem zostały na próbie 167 tys. ludzi, ale nie uwzględniły ich zróżnicowanych stylów życia.
Wymyślić teorię to jedno. Udowodnić ją to już całkiem inna sprawa. Jednak profesor David Spiegelhalter z Uniwersytetu w Cambridge jest zdania, że ukrócenie czasu spędzanego w fotelu i zwiększenie ilości ruchu może zaowocować wydłużeniem życia. Wniosek z badań jest prosty. Im więcej siedzimy, tym mniej jesteśmy zdrowi.
Amerykańscy naukowcy swoim nietuzinkowym wnioskiem zwrócili jednak uwagę na problem siedzącego trybu życia wielu ludzi. Badacze zalecają, żeby osoby dorosłe poświęciły raz w tygodniu co najmniej 2,5 godziny na ćwiczenia "aerobiczne" (szybkie chodzenie, jazda na rowerze) oraz kilka sesji ćwiczeniowych na siłowni (zdaniem ekspertów brak takiej możliwości można zastąpić kopaniem w ogródku).
Jak zauważa profesor Spiegelhalter ciężko będzie zmotywować ludzi, by w ciągu dnia spędzali na siedzeniu tylko trzy godziny. Najgorzej będzie z pracownikami biurowymi. Ciężko od nich wymagać, by pracowali na stojąco. Badacze komentujący te obliczenia zwracają jednak uwagę, że mogą one być dobrym ostrzeżeniem dla ludzi, gdyż coraz więcej z nich prowadzi siedzący tryb życia.
Jak twierdzi Natasha Stewart z British Heart Foundation wszystko sprowadza się do banalnych zmian nawyków. "Lepiej iść do lokalnego sklepu niż jechać tam samochodem lub uprawiać jakiś sport, zamiast oglądać telewizję". Wygląda na to, że najczęściej najbardziej banalne rozwiązania są najskuteczniejsze.
Źródło: BBC News