
Fotomontaż zamieszczony przez internetowego hejtera miał pogrążyć Roberta Biedronia i Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. A jednak fotografia, która początkowo wywoływała kpiny internautów z prezydenta Słupska, odniosła skutek odwrotny do zamierzonego.
REKLAMA
Na początku wszystko szło po myśli hejterów. Zdjęcie Roberta Biedronia udostępniali przeciwnicy jego i Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Potem jednak górę wzięli jego zwolennicy i to oni masowo udostępniali zdjęcie, które wypromowało WOŚP lepiej niż łańcuszki internetowe zachęcające do wpłat na Orkiestrę.
Przeróbka nawiązywała do zdjęcia, które prezydent Słupska opublikował w mediach społecznościowych. Tyle, że na planszy, którą trzymał, był napis „Gej jest OK”. Akcja miała przeciwdziałać dyskryminacji seksualnej w Polsce.
Powtarza się więc sytuacja sprzed roku, kiedy fala krytyki, jaka spadła na Jerzego Owsiaka ze strony "dobrej zmiany" i pozbycie się WOŚP z TVP wywołały efekt odwrotny do zamierzonego, czyli absolutny rekord zbiórki. W 2016 roku Jacek Kurski nie zdążył jeszcze się pozbyć Owsiaka z Woronicza, rok później Telewizję Polską stać było jedynie na dwa zdania o WOŚP na koniec "Wiadomości". Jak widać po wyniku, dla Orkiestry Owsiaka to była naprawdę dobra zmiana. Ciekawe czy tym razem będzie podobnie?
Ostatnio informowaliśmy o haniebnym ataku na Jerzego Owsiaka na okładce "Gazety Polskiej". Pierwsza strona "GP" może przyprawiać o dreszcze. Widzimy na niej Jerzego Owsiaka, a pod nim tytuł "Zagra dla noworodków i przyjaciół FSB". FSB to oczywiście skrót od Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.
Skąd takie kuriozalne skojarzenia? To efekt działania gen. Piotra Pytla, byłego szefa kontrwywiadu, który wziął udział w aukcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, wystawiając na niej czapkę. Informowaliśmy o zatrzymaniu generała Pytla w grudniu przez Żandarmerię Wojskową. "Zarzuty polegają na przekroczeniu uprawnień funkcjonariusza publicznego wskutek podjęcia współpracy ze służbą obcego państwa bez zgody prezesa Rady Ministrów, wymaganej przez ustawę o SKW i SWW" – mówił wówczas rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Michał Dziekański. Sformułowanie "Służba obcego państwa" dotyczy oczywiście rosyjskiej FSB. Gen. Pytel odmówił składania zeznań i stwierdził, że "decyzja jest polityczna".
