
Elisabeth Revol została uratowana na Nanga Parbat. To jednak nie pierwszy raz, kiedy alpinistka otarła się o śmierć. Kobieta zajmuje się wspinaczką już prawie od 20 lat. Nie wszyscy jednak wiedzą, że w 2009 r. na Annapurnie Francuzka straciła partnera. Było to dla niej tak dużym wstrząsem, że zrobiła sobie kilkuletnią przerwę od wspinaczki.
REKLAMA
Jej największym sukcesem w karierze było samotne – i bez dodatkowego tlenu – wejście na trzy szczyty: Broad Peak, Gasherbrum I i Gasherbrum II. Dwa ostatnie zdobyła w odstępie 52 godzin – był to rekord, a ponadto wyczyn, którego dokonała jako pierwsza kobieta – podają WP Sportowe Fakty.
Wszystko zmieniło się w kwietniu 2009 r., kiedy Revol próbowała zdobyć słynną Annapurnę. Doszło wówczas do tragedii – podczas schodzenia ze szczytu straciła partnera, Martina Minarika. Dotarła samodzielnie do nepalskiego Manangu. Stamtąd przetransportowano skrajnie wyczerpaną alpinistkę.
Historia zatacza koło
Ciała czeskiego kolegi Revol nie odnaleziono, a całe zdarzenie spowodowało, że alpinistka na kilka lat przerwała wspinaczkę. Dopiero w 2014 r. zaczęła wspinać się ponownie – już w towarzystwie Tomasza Mackiewicza.
Ciała czeskiego kolegi Revol nie odnaleziono, a całe zdarzenie spowodowało, że alpinistka na kilka lat przerwała wspinaczkę. Dopiero w 2014 r. zaczęła wspinać się ponownie – już w towarzystwie Tomasza Mackiewicza.
Od tamtego czasu trzykrotnie podchodzili do zdobycia Nanga Parbat – ostatni okazał się tragiczny. Podczas schodzenia ze szczytu Mackiewicz nabawił się choroby wysokościowej i śnieżnej ślepoty. Dlatego został sam na wysokości ok. 7300 m n.p.n., zaś Revol odnaleźli ratownicy Adam Bielecki i Denis Urubko.
źródło: WP SportoweFakty
