
W czerwcu 2012 roku rozmawiałem z premierem Donaldem Tuskiem na temat Amber Gold w związku z notatką Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego – zeznał we wtorek przed sejmową komisją ds. Amber Gold były minister spraw wewnętrznych w rządzie PO-PSL Jacek Cichocki. Posłom badającym głośną aferę finansową ujawnił on też, jakie działania doradził Donaldowi Tuskowi, gdy władze dostały sygnały, iż z interesami Marcina P. coś jest nie tak.
REKLAMA
– Moja rekomendacja brzmiała, że w tej sprawie premier nie ma nic do zrobienia, należy zapewnić działania służb i ich koordynację – wspominał Jacek Cichocki przed komisją ds. Amber Gold. W odpowiedzi na jedno z pytań sejmowych śledczych były minister spraw wewnętrznych szczerze wyznał, że pierwszy raz o Amber Gold nie dowiedział się od służb, a za sprawą "rzucających się w oczy reklam".
Latem 2012 roku rząd miał już jednak nie tylko informacje marketingowe, ale i alarmującą notatkę ABW. Jacek Cichocki tłumaczył, że odradzał ówczesnemu premierowi Donaldowi Tuskowi osobiste zaangażowanie, a jednocześnie robił wszystko, by "służby mogły odpowiednio wykonywać swoje czynności".
– Żeby skoordynować te służby i udzielić wsparcia prokuraturze, która powinna podjąć niezwłoczne działania, aby – jeżeli potwierdzają się tezy z notatki – przerwać przestępczą działalność – wyjaśniał Cichocki.
