
Rozumiem decyzję prezydenta, ale były też inne możliwości rozwiązania tej kwestii – stwierdził naczelny rabin Polski Michael Schudrich, odnosząc się do decyzji prezydenta Andrzeja Dudy o podpisaniu nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej i skierowaniu jej do Trybunału Konstytucyjnego.
REKLAMA
Michael Schudrich twierdzi, że decyzja, jaką podjął prezydent Andrzej Duda była dla niego "bardzo trudna". – To bardzo ważne, żeby każdy człowiek starał się zrozumieć inną wrażliwość. W ostatnim tygodniu brakowało tego, by jedna strona starała się zrozumieć odczucia drugiej strony i to jest bardzo złe. Prezydent Andrzej Duda okazał wrażliwość na argumenty obu stron – przekonywał rabin.
Jego zdaniem, przez ostatnie 20 lat w Polsce zbudowano "normalne, naturalne stosunki polsko-żydowskie i polsko-izraelskie". Michael Schudrich mówił we wtorek, że nie można pozwolić, by dotychczasowe relacje zepsuły się przez tak trudny, a przy tym ważny spór.
Tarcie polsko-izraelskie
Izrael jest oburzony nowelizacją ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej i domaga się jej wycofania. Władze Izraela twierdzą, że nasz kraj próbuje zakazać mówienia o współodpowiedzialności Polaków za Holokaust. Ambasador Izraela Anna Azari w trakcie obchodów 73. rocznicy wyzwolenia Auschwitz zaapelowała o zmianę w przyjętej przez Sejm nowelizacji, wprowadzającej m.in. sankcje za twierdzenie, że istniały "polskie obozy śmierci".
Izrael jest oburzony nowelizacją ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej i domaga się jej wycofania. Władze Izraela twierdzą, że nasz kraj próbuje zakazać mówienia o współodpowiedzialności Polaków za Holokaust. Ambasador Izraela Anna Azari w trakcie obchodów 73. rocznicy wyzwolenia Auschwitz zaapelowała o zmianę w przyjętej przez Sejm nowelizacji, wprowadzającej m.in. sankcje za twierdzenie, że istniały "polskie obozy śmierci".
– Bardzo ważne, abyśmy ze sobą rozmawiali. Sprawa nie wygląda tak samo z dwóch stron. W Izraelu nie porusza się w ogóle kwestii obozów śmierci. Tam wszyscy rozumieją, że to naziści budowali obozy śmierci, a nie ktoś inny. Izrael obawia się tylko, że ustawa może ograniczać dyskusję – mówiła Azari w rozmowie z Radiem Zet, wskazując na brak wzajemnego zrozumienia.
źródło: Onet
