Radosław Sikorski znów odleciał.
Radosław Sikorski znów odleciał. Fot. Jakub Porzycki/Agencja Gazeta

Radosław Sikorski od jakiegoś czasu znany jest z niezbyt dyplomatycznego języka. Jakiś czas temu nazwał prezesa Prawa i Sprawiedliwości "wrednym dziadygą", a byłą premier "wrednym babsztylem". Teraz jednak poszedł o krok dalej. Tym razem bardzo ostro skomentował działania pracowniczki jednej z prorządowych redakcji.

REKLAMA
Jakiś czas temu, Radosław Sikorski popisał się określeniem Jarosława Kaczyńskiego "wrednym dziadygą", a Beaty Szydło "wrednym babsztylem". Jednak dzisiaj na jego Twitterze padły jeszcze ostrzejsze słowa. Tym razem dostało się dziennikarce TVP i "Gazety Polskiej" Anicie Gargas, która w rozmowie w Polskim Radiu 24 stwierdziła, że Radosław Sikorski nic nie zrobił "w kwestii najważniejszego dowodu jakim jest wrak Tu-154M". "Pani Redaktor raczy kłamać jak bura suka" – brzmi komentarz byłego marszałka Sejmu i byłego szefa MSZ do tych słów.
Większości komentujących taki język się nie spodobał. I nie pomogło tłumaczenie, że było to bezpośrednie nawiązanie do słów Ludwika Dorna z 2006 roku.
Jak widać, oznaczenie cytatu jest jednak bardzo ważne. Miało być dosadnie, a wyszło chamsko.