
Dziś po południu doszło do tragicznego wypadku na trasie S8 Białystok – Warszawa. Niedaleko Jeżewa w stojące na drodze dwie osoby i dwa auta wjechał tir. Na miejscu szybko pojawiło się pięć zastępów straży i helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, ale życia poszkodowanych nie udało się uratować.
REKLAMA
Wypadek miał miejsce 5 km za Jeżewem w stronę Warszawy na wysokości miejscowości Krzewo Stare. Rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa poinformował, że tir wjechał w dwoje ludzi. Prawdopodobnie byli to właściciele dwóch samochodów, w które też uderzyła ciężarówka. Za jej kierownicą siedział 40-letni obcokrajowiec. Powiadomiono, że był trzeźwy. Wyjaśnił, że nie zauważył ludzi, jak i aut – podaje lokalna "Gazeta Współczesna"
Do tego rodzaju wypadków z udziałem kierowców ciężarówek dochodzi ostatnio stosunkowo często. Wystarczy chociażby przypomnieć czyn kierowcy tira, który niedawno pod Gdańskiem zabił ośmiolatkę na przejściu dla pieszych, przejeżdżając na czerwonym świetle. Z kolei w Dorohuczy ledwie uniknięto tragedii, kiedy rozpędzona ciężarówka przebiła ścianę i zatrzymała się w pokoju, w którym spała trójka dzieci.
Jak opisywaliśmy w naTemat, praca kierowcy tira jest bardzo wymagająca. Wykonujący ją ludzie skarżą się, iż towarzyszy jej ciągłe niewyspanie i stres, dlatego nie trudno o wypadek.
źródło: "Gazeta Współczesna"
