To nie był pogrzeb, a msza w intencji Mackiewicza.
To nie był pogrzeb, a msza w intencji Mackiewicza. Fot. Facebook / Tomasz Mackiewicz

W Środę Popielcową o godzinie piętnastej w kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu odbyła się msza w intencji Tomasza Mackiewicza. Zgodnie z zapowiedziami nie była to msza pogrzebowa. Co nie zmienia faktu, że zgromadziła tłumy.

REKLAMA
Jak podaje "Fakt", w "pożegnaniu" Tomasza Mackiewicza uczestniczyła m.in. jego żona Anna Solska oraz dzieci. Poza rodziną przybyli także przyjaciele Mackiewicza oraz inne osoby, które poruszyła jego historia. Kościół był wypełniony po brzegi. Zdjęcia z mszy można zobaczyć tutaj.
Uroczystość była symboliczna. O pogrzebie nie było mowy, tym bardziej że ojciec himalaisty wciaż wierzy, że jego syn żyje. – On wierzy, że Tomek wróci. Bo z rodzicami tak jest, że nie wierzą w śmierć dziecka, choćby ta wiara była pozbawiona podstaw i najbardziej irracjonalna. I niech tak zostanie – powiedziała Onetowi szwagierka himalaisty Małgorzata Sulikowska. Te informacje zresztą wcześniej dementował także proboszcz parafii.
źródło: Fakt