
Jego książka wstrząsnęła polską sceną polityczną. Tomasz Piątek uważa, że dymisja Antoniego Macierewicza to przynajmniej po części rezultat publikacji "Macierewicza i jego tajemnic". Dziennikarz szykuje drugi tom i ujawnia, co m.in. się w nim znajdzie. Przyznaje, że w ostatnich miesiącach uzyskał nowe dowody na rosyjskie wpływy w Polsce.
To fakt – na odwołaniu Macierewicza z MON się nie skończyło. Mariusz Błaszczak w ostatnich tygodniach odwołał wiele osób związanych ze swoim poprzednikiem. Tomasz Piątek zwraca uwagę, że to nie jest zwyczajna czystka polityczna, lecz taka, "jaką się robi, kiedy się czyści gniazdo szpiegów albo przestępców. W tym przypadku można przypuszczać, że to było gniazdo i jednych, i drugich". I tu tkwi problem z opozycją – zdaniem autora książki o rosyjskich powiązaniach byłego szefa MON – że ta nie rozumie, kto tu naprawdę jest wrogiem.
Kluczowe jest, żebyśmy sobie uświadomili, że jesteśmy na wojnie z Kremlem, nie z PiS-em. Rosja wykorzystuje PiS, cyniczni liderzy PiS-u mniej lub bardziej chętnie się na to godzą – ale wyborcy PiS to ludzie oszukani. Oczywiście, Kreml nie jest wszechmocny, nie generuje wszystkich naszych problemów. Ale po mistrzowsku nasze problemy wykorzystuje, żeby nas niszczyć.
Zapowiada jednocześnie, że w drugim tomie książki pojawi się wątek słynnej afery taśmowej z 2014 roku, która pogrążyła rząd PO-PSL. Jak twierdzi, afera ta ściśle wiąże się z "mafijnym rosyjskim układem wokół Macierewicza".