
"Kolejny przejaw zdrowego rozsądku w Sądzie, tylko że dopiero w Najwyższym. Szkoda, że zabrakło go w niższych instancjach..." – tak brzmi pierwszy komentarz pod informacją z Sądu Najwyższego o uchyleniu wyroku wydanego wobec rowerzysty, którego przyłapano na jeździe w stanie nietrzeźwości. Cyklista stracił wówczas prawo jazdy. Absolutnie niesłusznie – uznał SN, rozpatrując kasację Rzecznika Praw Obywatelskich.
"W obowiązującym stanie prawnym Sąd Rejonowy skazując rowerzystę za wykroczenie polegające na kierowaniu rowerem w stanie nietrzeźwości i orzekając wobec obwinionego środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, dopuścił się rażącej obrazy art. 87 § 4 k.w." stwierdził Sąd Najwyższy i zaznaczył, że rozpoznając sprawę ponownie Sąd Rejonowy orzeknie w przedmiocie zakazu prowadzenia pojazdów zgodnie z naruszonym przepisem.
Sąd Najwyższy potwierdził tym samym, że sądy nie mogą orzekać zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych wobec osób kierujących rowerem w stanie nietrzeźwości. Czytaj więcej
